Michael Burry przewiduje krach na rynkach. Znowu

Ken Rohelaan, Aripaev
opublikowano: 2026-08-07 08:34

Amerykański inwestor Michael Burry, który zdobył sławę dzięki przewidzeniu kryzysu finansowego z 2008 r. i został sportretowany w filmie „Big Short", pozostaje sceptyczny wobec obecnych wzrostów na giełdzie. Uważa on, że trwająca hossa może zakończyć się gwałtownym spadkiem, przypominającym krach rynkowy z 1987 r.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

„Nadal uważam, że możemy znajdować się u progu szczytu notowań i poteżnego krachu na wzór tego z 1987 r., jednak nowe rekordy S&P 500 prawdopodobnie przyciągną na rynek nowy kapitał" – twierdzi Michael Burry, amerykański inwestor i zarządający funduszy, który zyskał sławę, przewidując kryzys finansowy w 2008 r.

Jak pisze CNBC, powołując się na niedawny wpis Michaela Burry'ego na platformie Substack, inwestor ten należy do największych sceptyków na Wall Street w kwestii boomu na sztuczną inteligencję. Twierdzi, że popyt na infrastrukturę AI jest napędzany przez struktury finansowe, które mogą okazać się nietrwałe. Według menedżera sytuacja na rynku tworzy samonapędzający się mechanizm, w którym spadająca zmienność zachęca inwestorów do podejmowania większego ryzyka.

Michael Burry podkreślił, że rosnący rynek przy jednoczesnym spadku zmienności zmusza fundusze zorientowane na wolumen do zwiększania dźwigni finansowej, a także uruchamia dźwignię w innych strategiach podążających za trendem.

Michael Burry zapowiedział, że zamierza utrzymać krótką pozycję – czyli grać na spadki – w odniesieniu do funduszu iShares Semiconductor ETF oraz spółek Micron, Nvidia, Caterpillar, Palantir, Tesla i Applied Materials.

Inwestor wyraził przekonanie co do swojej długoterminowej wizji dotyczącej tych pozycji, dodając jednak, że zamierza ciąć straty, jeśli rynek wyraźnie obróci się przeciwko niemu. Michael Burry zaznaczył, że obecnie wszystkie jego pozycje przynoszą zysk - z wyjątkiem Nvidii.

„Powtórzę: krótka sprzedaż nie jest dla każdego. Ja muszę grać na spadki. Większość ludzi nie powinna tego robi” – podkreślił Michael Burry.

Artykuł opublikowany za estońskim portalem biznesowym Aripaev z Grupy Bonnier.