We wtorek miedź tanieje. W Londynie o 2,7 proc., a w Nowym Jorku o 1,7 proc. W Szanghaju cena spadła o 4 proc. - podają maklerzy.
Na rynku nie ustają obawy, że wyższe stopy procentowe na świecie spowodują spadek popytu na miedź wykorzystywaną w budownictwie, produkcji aut czy urządzeń domowych.
W tym miesiącu koszty kredytów podwyższyły banki centralne w Europie (m.in. EBC, Turcja, Dania, Szwajcaria, Węgry, Szwecja), Indiach, Korei Południowej i RPA. Pod koniec czerwca podobną decyzję może podjąć amerykańska Rezerwa Federalna.
Metal w dostawach trzymiesięcznych na giełdzie LME staniał wczesnym popołudniem we wtorek o 180 USD do 6.600 USD za tonę. Rano spadek wynosił 2,8 proc. do 6.590 USD.
Przed południem miedź zyskała jednak 90 USD do 6.890 USD po podaniu, że zapasy metalu spadły o 3.175 ton, czyli 3,1 proc. i wynosiły rano we wtorek 99.025 ton.
To pierwszy raz od 10 lutego, gdy zapasy metalu znalazły się poniżej 100 tys. ton.
Po otwarciu handlu na Comex w USA metal staniał o 5,35 centa, czyli 1,7 proc., do 3,035 USD za funt.