Mieszany finisz na europejskich parkietach

WST
opublikowano: 2009-06-23 18:29

Inwestorzy handlujący na największych zachodnioeuropejskich giełdach nie są pewni przyszłych trendów na rynku co objawia się w nerwowym zachowaniu indeksów. Nie inaczej było we wtorek. Na trzech dominujących parkietach Starego Kontynentu dzień zaczął się od dosyć spokojnie, bez wyraźnej chęci do odrabiania poprzednich strat. Przeciwko kupowaniu akcji przemawiały np. dane o czerwcowym spadku indeksu PMI dla sektora usług w eurolandzie. To pierwszy taki negatywny odczyt od lutego.

Sytuacji nie był w stanie poprawić symbolicznie lepszy od oczekiwań wzrost wskaźnika PMI dla sektora wytwórczego. W efekcie jeszcze przed południem indeksy zanotowały zjazd pod kreskę ustanawiając dzienne minima. Był to sygnał dla popytu na podjęcie kontrataku i wyprowadzenie wskaźników w bardziej zielone strefy. Finisz znów jednak był nerwowy. W efekcie na zakończeniu sesji na plusie był tylko frankfurcki DAX zyskując 0,29 proc. Londyński FTSE spadł o 0,10 proc. zaś paryski CAC zniżkował o 0,21 proc.

Uwaga graczy skupiała się na doniesieniach ze spółek. Szczególna estymą cieszyły się walory Carrefour. Według dziennika Le Figaro, największy europejski detalista zamierza zredukować koszty o ponad 2 mld EUR w ciągu najbliższych 3 lat.

Na niemieckim parkiecie zainteresowaniem cieszyły się akcje spółek użyteczności publicznej. Drożały m.in. papiery E.ON. Analitycy JPMorgan Chase podnieśli ocenę dla europejskiego sektora z „niedoważaj” do „przeważaj”. Powody do zadowolenia w branży energetycznej mieli udziałowcy RWE. Niemiecki potentat ma uzyskać pozytywną decyzję unijnych władz w temacie przejęcia holenderskiego rywala Essent.

Z kolei doniesienia o planach opuszczenia londyńskiej giełdy wsparły wycenę akcji Thomson Reuters. Agencja informacyjna zamierza pozostać jednak na parkietach w Toronto i Nowym Jorku (NYSE).

Dystrybucji akcji w końcówce sesji przewodziły instytucje finansowe.

Stopniały za to portfele akcjonariuszy Swiss Life Holding. Analitycy UBS obniżyli rekomendację dla szwajcarskiego ubezpieczyciela z „neutralnie” do „sprzedaj” uzasadniając to ciągle słabą kondycją finansową spółki.

Na wartości traciły również akcje Aegona, Prudential oraz banków Standard Chartered, Barclays Lloyds i Societe  Generale.
Handlujący pozbywali się również walorów koncernów samochodowych z Daimlerem i Volkswagenem na czele.