Mieszany koniec tygodnia na Wall Street

WST
opublikowano: 2009-07-10 22:06

Ostatnia sesja tygodnia na amerykańskich parkietach ponownie rozbudziła obawy o przyszłość giełdowych trendów. Przez niemal cały dzień przewagę na rynku mieli sprzedający. Taki scenariusz – po mało przekonującym czwartkowym wzroście – sugerowały już notowania kontraktów terminowych. Ostatecznie na wartosci potraciły indeksy DJ (-0,45 proc.) i S&P500 (-0,40 proc.), zyskał natomiast Nasdaq (+0,2 proc.)

Inwestorzy są zafrasowani w kwestii wyników spółek, a powody do niepokoju dał im Chevron. Drugi pod względem wielkości amerykański koncern naftowy stwierdził, że nadal są czynniki niwelujące pozytywny dla spółki wzrost cen ropy, w efekcie czego nie należy oczekiwać dobrych rezultatów kwartalnych.

Na rynek napłynęła kolejna porcja danych makro. O ile pozytywnie zaskoczyła informacja o spadku deficytu handlowego w maju (do 26 mld USD) o tyle negatywne impulsu dały dane o mocnym spadku wskaźnika optymizmu konsumentów Uniwersytetu Michigan.

Z ważnych informacji warto jeszcze wymienić wyższy niż oczekiwano wzrost cen eksportu i importu.

Powodów do radości nie mieli udziałowcy IBM. Analitycy Goldman Sachs Group obniżyli rekomendacje dla giganta komputerowego z „kupuj” do „neutralnie”. Uzasadnili taką decyzją negatywnymi oczekiwaniami odnośnie kwartalnych dokonań „Big Blue”.

Mocno traciły papiery CIT Group. To reakcja na pogłoski, że The Federal Deposit Insurance chce zaprzestać gwarantowania obligacji sprzedawanych przez spółkę z powodu obniżenia ich „jakości”.

W przeciwnym kierunku podążała wycena akcji Dell. Jeden z największych graczy na rynku sprzętu komputerowego dostał bardzo dobrą ocenę od specjalistów z Goldman Sachs Group. Wpisali ono walory spółki na listę” rekomendowanych do zakupu” wobec wcześniejszego ratingu na poziomie „neutralnie”.