Mieszko rozwija produkcję w Walterze

Katarzyna Kozińska
opublikowano: 2000-08-14 00:00

Mieszko rozwija produkcję w Walterze

WYBÓR: Kupić Waltera było taniej i szybciej niż rozbudowywać fabrykę w Raciborzu — mówi Tomasz Gajdziński, prezes Mieszka. fot. Małgorzata Pstrągowska

Najbliższy rok giełdowa spółka Mieszko z Raciborza poświęci na restrukturyzację przejętej kilka miesięcy temu warszawskiej fabryki Walter. Kilka milionów złotych wyda na nowe linie produkcyjne. Możliwe, że powiększoną spółkę będzie chciał w przyszłości wykupić meksykański partner handlowy — Bimbo.

Tomasz Gajdziński, prezes i współwłaściciel giełdowej spółki cukierniczej Mieszko z Raciborza, mówi, że sprzeda firmę, jeśli tylko znajdzie się ktoś, kto zapłaci za nią wystarczająco dużo. O takich zamiarach informował już dwa lata temu, ale do tej pory nie pojawił się chętny.

Sytuacja może się zmienić dzięki akcjonariuszowi, którego Mieszko zyskał kilka miesięcy temu. Niemiecka firma Katjes Fassin zdecydowała się kupić ponad 5-proc. pakiet akcji fabryki z Raciborza po tym, jak zmniejszyła zaangażowanie w bydgoskiej Jutrzence. Katjes widział w Jutrzence swojego partnera kapitałowego na polskim rynku, ale bydgoskiej spółce nie spodobał się ten kandydat na inwestora.

Prezes Gajdziński zapewnia, że na razie Katjes nie zdeklarował swoich ewentualnych zamiarów wobec Mieszka. Nie wyklucza jednak takiej możliwości. Zarząd Mieszka prowadził także wstępne rozmowy z Bimbo — meksykańskim koncernem spożywczym, z którym handluje od kilku miesięcy. Podobno Meksykanie nie wykluczają przejęcia polskiej fabryki.

Tomasz Gajdziński zapowiada, że utrzyma wysoką, sięgającą obecnie 45 proc. dynamikę sprzedaży spółki. Bardzo liczy na wzrost przychodów dzięki przejętej kilka miesięcy temu warszawskiej firmie Walter. W zakładzie mają być produkowane m.in. wafle, najlepiej sprzedający się wyrób cukierniczy.

— Sprzedaż Waltera w 1999 r. sięgnęła 15 mln zł. Liczę, że za rok będzie to 30-40 mln zł. Zainwestujemy w tę fabrykę kilka milionów złotych — więcej niż 4 mln zł, które zapłaciliśmy za całego Waltera. Już instalujemy pierwszą linię do produkcji wafli. Będziemy tu także produkować niektóre wyroby przeniesione z Raciborza. Połączymy dystrybucję zakładu warszawskiego i raciborskiego. Wtedy uzasadniona będzie budowa nowego magazynu w Warszawie — wylicza Tomasz Gajdziński, prezes Mieszka.

Spółka chce także zwiększać eksport — m.in. dzięki ścisłej współpracy z Bimbo. Meksykanie współpracowali dawniej ze słupską Pomorzanką.

— Mam nadzieję, że w ciągu tego roku uda nam się zwiększyć eksport z 8 do 16 proc. produkcji — mówi Tomasz Gajdziński.