Piotr Gaweł, członek zarządu Telewizji Polskiej (TVP) ds. marketingu i reklamy, odpiera zarzuty Anny Milewskiej, członka rady nadzorczej TVP.
— To prowokacja, która ma zdestabilizować telewizję w okresie przedwyborczym — mówi Piotr Gaweł.
Anna Milewska, powołując się na dokumenty firmy Thomas Gottie, wskazuje na możliwość nieprawidłowości przy organizacji konkursu audiotele, które mogły narazić telewizję publiczną nawet na 2 mln zł strat. Anna Milewska, która kandyduje do parlamentu z list Samoobrony, domagała się, by rada zawiesiła Gawła. Wniosek oddalono.
To kolejny odcinek sporów o władzę w TVP, którego początkiem było zawieszenie dwóch członków zarządu związanych z lewicą.