Historyczne podpisy złożone. Unijne pieniądze szerokim strumieniem popłyną do Polski Wschodniej.
Pionierski projekt — tak o budowie sieci szerokopasmowej na terenie pięciu województw Polski Wschodniej mówi Dariusz Szewczyk, wiceprezes Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości. Wczoraj w Olsztynie PARP oraz przedstawiciele Urzędu Marszałkowskiego Województwa Warmińsko-Mazurskiego podpisali pierwszą umowę dotyczącą dofinansowania tego projektu. Cel jest klarowny — likwidacja tzw. wykluczenia cyfrowego. Do 2013 r. 90 proc. domów i 100 proc. instytucji publicznych z terenu Polski Wschodniej ma się znaleźć w zasięgu szerokiego pasma.
— Zakładamy, że z czwórką pozostałych województw podpiszemy umowy do połowy lutego, choć trzeba wziąć pod uwagę, że po drodze odbywają się wybory i być może będzie potrzebny czas na ukształtowania władz samorządowych — zastrzega Dariusz Szewczyk.
Budowa sieci szerokopasmowej będzie odbywała się w systemie "zaprojektuj i zbuduj". Koszty są gigantyczne. Cały projekt ma kosztować 300 mln EUR (niemal 1,2 mld zł). Bruksela daje 255 mln EUR (1 mld zł).
— Tylko w Warmińsko-Mazurskiem inwestycje wyniosą 314 mln zł. Wydatki kwalifikowane sięgną 258 mln zł, a unijne dofinansowanie 245 mln zł — skrupulatnie wylicza Dariusz Szewczyk.
Infrastruktura teleinformatyczna pozostaje własnością województw, natomiast będą mogli z niej korzystać prywatni operatorzy dostarczający usługi końcowym odbiorcom. Inne scenariusze budowy sieci szerokopasmowej przyjęły Wielkopolska i Małopolska. Pierwsze województwo utworzyło spółkę, do której już wybiera partnerów-udziałowców, natomiast drugie chce skorzystać z formuły PPP.