Miliardy płyną do ostrożnych funduszy

Kamil Zatoński
13-03-2018, 22:00

Co najmniej 1 mld zł miesięcznie od października 2017 r. i ponad 2 mld zł w lutym — to imponujący bilans sprzedaży funduszy gotówkowych i pieniężnych

Przez ostatnich 12 miesięcy saldo wpłat i wypłat z rodzimych TFI wyniosło 18,6 mld zł, z czego ponad 60 proc. przypadło na grupę funduszy uważanych za najbezpieczniejsze. Źródeł popularności nie trzeba długo szukać, bo w sytuacji utrzymujących się na zbliżonym, nieatrakcyjnym nominalnie poziomie oprocentowaniu lokat sprzedawcom usług finansowych nietrudno namówić klientów do przeniesienia pieniędzy do tego typu funduszu. Kuszą one na dodatek stopami zwrotu, które za ostatni rok w niektórych przypadkach przekraczały 4 proc. (czyli więcej nie można było dostać w tym czasie na jakiejkolwiek lokacie rocznej), a średnio wynoszą 2,75 proc. Optimum Gotówkowy, czyli najgorszy fundusz w rankingu, ma zerową stopę zwrotu za 12 miesięcy, ale już przedostatni w rankingu Credit Agricole Lokacyjny wypracował 1,74 proc. — o 1 pkt proc. poniżej średniej. W standardowej ofercie lokata roczna w Credit Agricole ma oprocentowanie w wysokości 1,3 proc., w mobilnej 1,6 proc., a na tzw. nowe środki stawka to 2,2 proc. Nie znaczy to jednak, że fundusze gotówkowe i pieniężne tylko zarabiają — w pojedynczych miesiącach niektórym przydarzały się niewielkie straty, a otoczenie jest dla nich od dłuższego czasu sprzyjające.

Przyczyna sukcesu

Filip Nowicki, zarządzający wespół z Aleksandrem Szymerskim funduszami Superfund Pieniężny (lider rankingu „Pulsu Biznesu”) i Superfund Płynnościowy (5. w rankingu), uważa jednak, że również w tym roku można liczyć na okazałe stopy zwrotu.

— Cel dla naszych funduszy gotówkowych i pieniężnych to osiąganie stopy zwrotu równej oprocentowaniu przeciętnej lokaty, powiększonemu o 100-200 pkt. baz. i wydaje się, że po udanych dwóch pierwszych miesiącach roku cel zostanie osiągnięty również w 2018 r. Nie będzie to jednak raczej aż tyle, ile za ostatnich 12 miesięcy (4,5 proc.), bo duży wpływ na taki wynik miały mocno drożejące obligacje skarbowe zmiennokuponowe. To właśnie te instrumenty oraz obligacje korporacyjne i jednostki innych funduszy stanowią trzy filary naszego portfela, pozwalające osiągać powtarzalne stopy zwrotu w długim terminie — mówi Filip Nowicki. Superfund Pieniężny wyróżnia się wyjątkową powtarzalnością i wysokością stóp zwrotu, a to cecha pożądana w tego typu rozwiązaniach. W dziesięciu z ostatnich dwunastu miesięcy wynik znajdował się w pierwszym kwartylu stóp zwrotu, dwukrotnie — w drugim. To jednocześnie jeden z najmniejszych funduszy w grupie, bo aktywa netto na koniec lutego sięgały 49 mln zł. To niewiele w porównaniu z aktywami, które miesiąc w miesiąc puchną w funduszach PKO TFI czy Union Investment TFI.

Duży nie musi więcej

PKO Skarbowy przyciągnął tylko w lutym 340 mln zł, a jego aktywa sięgają już 10,8 mld zł. To prawie jedna czwarta łącznych aktywów w tej kategorii i jedna trzecia tego, co Polacy zgromadzili w funduszach akcji. Duży nie znaczy jednak nadzwyczaj zyskowny i powtarzalny, bo stopa zwrotu za 12 miesięcy wynosi 3,1 proc., a więc tylko nieznacznie powyżej średniej (2,75 proc.). W rankingu „PB” gigant jest na 23. miejscu (na 48 sklasyfikowanych funduszy), bo od kilku miesięcy wyniki Skarbowego plasują go raz w drugim, a raz w czwartym, czyli najniższym kwartylu stóp zwrotu. Wyniki i tak są jednak wyższe od oprocentowania lokat w największym polskim banku. Standardowe oprocentowanie lokaty półrocznej w PKO BP to 0,6 proc., a 12-miesięcznej 0,9 proc., które podnieść można o 0,3 pkt. proc., korzystając z serwisu iPKO lub aplikacji mobilnej IKO. Jak zaznaczają analitycy firmy Analizy Online, kapitał do funduszu płynie m.in. z nowego programu inwestycyjnego PKO Akcjomat, w ramach którego pieniądze w pierwszej kolejności wpłacane są właśnie do Skarbowego. Setki milionów złotych zasilają też systematycznie dwa fundusze z oferty Union Investment TFI — UniKorona Pieniężny (2. miejsce w rankingu) oraz UniAktywny Pieniężny (4. miejsce). W lutym było to — odpowiednio — 300 i 155 mln zł. Stopa zwrotu pierwszego za 12 miesięcy to 4 proc., drugiego 4,22 proc.

— UniKorona Pieniężny jest przypuszczalnie najlepiej zdywersyfikowanym funduszempieniężnym w Polsce. Ponadto papiery korporacyjne znajdujące się w portfelu są dobierane bardzo starannie pod kątem jakości kredytowej. Fundusz, dzięki systematyczności zarządzania, ma właściwie optymalną strukturę portfela. Opiera się on na trzech filarach: obligacjach skarbowych, złotowych obligacjach korporacyjnych i euroobligacjach denominowanych głównie w euro i dolarze — mówi Andrzej Czarnecki, dyrektor inwestycyjny ds. papierów dłużnych w Union Investment TFI.

Przy wyborze funduszu warto zwrócić uwagę na próg wejścia, czyli minimalną pierwszą wpłatę, bo w przypadku specjalistycznych funduszy otwartych dla osób fizycznych jest to zwykle równowartość 40 tys. EUR. W większości funduszy jest to jednak od 100 do 500 zł, a każda kolejna wpłata to co najmniej 100 zł. Przeciętna opłata za zarządzanie w tej kategorii to 0,9 proc., zdarzają się natomiast rozwiązania nieco tańsze, jak np. fundusze Superfund (0,7 proc. w skali roku). Druga z opłat to opłata manipulacyjna, pobierana przy dystrybucji. © Ⓟ

Jak powstaje ranking

Ocenie poddajemy fundusze inwestycyjne otwarte. Na podstawie miesięcznych stóp zwrotu za okres wrzesień 2016 r. — luty 2018 r. dla każdego miesiąca osobno przydzielamy punkty w zależności od tego, w którym kwartylu znajduje się fundusz, zgodnie z zasadą — im lepszy wynik, tym więcej punktów (4 pkt. wędrują więc do 25 proc. rozwiązań o najwyższych wynikach, 3 do tych, które wypracowały wynik na poziomie 50-75 proc. itd.). Od puli odejmujemy 1 pkt, gdy fundusz skończył miesiąc na minusie.

Nagradzamy także najlepsze rozwiązanie w grupie, dodając do wyniku 2 pkt. (w przypadku wyniku ex aequo dodatkowe punkty dostaje cała czołówka). Następnie sumujemy punkty, które w poszczególnych miesiącach uzyskał dany fundusz, i dzielimy wynik przez liczbę miesięcy, dla których dostępne są dane. W zestawieniu końcowym prezentujemy fundusze o minimalnie 3-miesięcznym stażu.

Inflacja, która w 2017 r. była wyższa niż przeciętne oprocentowanie lokat, spowodowała, że Polacy ponieśli 1,9 mld zł strat na depozytach bankowych, obliczyli analitycy firmy doradczej Expander.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Miliardy płyną do ostrożnych funduszy