Milkiland idzie po miliony na GPW

GRA
opublikowano: 16-11-2010, 00:00

Ukraiński producent z branży mlecznej poprosi o 80 mln zł. Chce rozbudować moce i przejmować.

Ukraiński producent z branży mlecznej poprosi o 80 mln zł. Chce rozbudować moce i przejmować.

Do końca tego roku na warszawskim parkiecie zadebiutują akcje Milkilandu, jednego z największych producentów wyrobów mlecznych na Ukrainie i w Rosji. Ukraińska spółka ruszyła właśnie z ofertą na maksymalnie 80 mln EUR (315 mln zł), z czego do niej samej trafi około 70 mln EUR.

— Te pieniądze przeznaczymy przede wszystkim na rozwój organiczny, czyli modernizację zakładów, rozbudowę mocy produkcyjnych, umocnienie marek, a także przejęcia — zapowiada Wiaczesław Rekow, prezes i mniejszościowy akcjonariusz Milkilandu.

Najbardziej prawdopodobne jest przejęcie w Rosji. Milkiland rozważa albo zakup istniejącego zakładu, albo inwestycję typu brownfield (inwestycja na bazie istniejących już, często zdegradowanych, budynków i infrastruktury poprzemysłowej).

— Jesteśmy w trakcie negocjacji z kilkoma podmiotami. Przewiduję, że zamkniemy tę transakcję w przyszłym roku — mówi Wiaczesław Rekow.

Obecnie Milkiland ma 11 zakładów, głównie na Ukrainie, przetwarzających 1,1 mln ton mleka rocznie. Największy udział w sprzedaży mają sery (twarde, topione i regionalne), które generują około 44 proc. przychodów. Blisko 40 proc. pochodzi ze sprzedaży produktów mleka pełnego, czyli mleka pitnego, kefirów, śmietany, jogurtów i twarogów. Jednym z głównych aktywów Milkilandu jest brand Dobriana, jedna z największych marek mlecznych na rynku Wspólnoty Niepodległych Państw. Przychody ze sprzedaży towarów z tym logo sięgnęły w 2009 r. 70 mln EUR.

W pierwszym półroczu 2010 r. Milkiland osiągnął 121 mln EUR sprzedaży (wobec 100 mln EUR w pierwszym półroczu 2009 r.) i 11,7 mln EUR zysku netto (wobec 0,3 mln EUR). W 2009 r. wyniki firmy, liczone w euro, znacząco spadły ze względu na osłabienie się walut, czyli hrywny i rubla.

— Drugie półrocze 2010 r. nie powinno być gorsze od pierwszego — przewiduje Wiaczesław Rekow.

Jego optymizm wynika z oczekiwań wobec rynku. Spożycie mleka i przetworów mlecznych systematycznie rośnie, zarówno w Rosji, jak i na Ukrainie, a liczbę konsumentów szacuje się tam aż na 190 mln osób.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: GRA

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu