Fundusze zagraniczne dobrze radzą sobie na zmiennym rynku. Świadczą o tym wyniki produktów działających na amerykańskim rynku w ostatnim miesiącu. Mimo że główny tamtejszy indeks (S&P 500) stracił od 28 kwietnia do 28 maja 0,4 proc., niektórzy zarządzający wypracowali zyski. Najlepszy był BGF US Small Cap Value A2 (USD). Jego klienci zarobili w tym okresie 4,4 proc. Znakomitymi wynikami może się też pochwalić Franklin U. S. Opportunities A (acc) (USD). Wartość jego jednostki inwestycyjnej wzrosła w tym okresie o 4 proc. Najsilniejszą trójkę zamyka Franklin U. S. Small-Mid Cap Growth A (acc) (USD). Wypracował on w ostatnim miesiącu stopę zwrotu na poziomie 2,9 proc.
Nad Wisłą w tym czasie WIG urósł 0,13 proc., a najlepszy fundusz zarobił zaledwie 0,96 proc. Chodzi o Commercial Union subfundusz CU Nowych Spółek. Na drugim miejscu uplasował się KBC Portfel VIP Subfundusz Akcyjny z wynikiem +0,86 proc. Podium zamyka DWS Polska Akcji (+0,84 proc.).
Krajowym zarządzającym jest niezwykle trudno odnaleźć się
na zmiennym rynku. Być mo-
że ma to związek z tym, że wie-
lu zarządzających w naszych
TFI nigdy nie miała do czynie-
nia ze spadkami. Większość
z nich pracuje bowiem dla to-
warzystw inwestycyjnych kró-
cej niż siedem lat. Wtedy pękła bańka internetowa i mieliśmy ostatnią bessę na GPW. Zarządzający nie mieli więc możliwości zdobyć dużego doświadczenia na spadkowym rynku. Wydaje się, że amerykańscy inwestorzy są bardziej obyci z trudnymi sytuacjami. Być może dlatego zdecydowanie lepiej potrafią zarządzać portfelem inwestycyjnym klientów.
Anna Borys