Mimo wszystko wierzę w tradycyjną bankowość

Izabela Tadra
opublikowano: 2009-10-30 00:00

Według Jarosława Augustyniaka żeby stworzyć bank trzeba mieć pomysł, zespół i dużo determinacji.

Rozmowa z Jarosławem Augustyniakiem, prezesem Noble Banku

Według Jarosława Augustyniaka żeby stworzyć bank trzeba mieć pomysł, zespół i dużo determinacji.

Jeszcze w tym roku Getin Bank połączy się z Noble Bankiem, właścicielem największej na rynku sieci doradców finansowych — Open Finance. W wyniku fuzji powstanie duży bank, dążący do uplasowania się w pierwszej dziesiątce w rankingach największych instytucji finansowych w Polsce. Jednym z kluczowych menedżerów zaangażowanych w ten proces jest Jarosław Augustyniak.

Ma pan 37 lat, olbrzymie doświadczenie zawodowe i wiele sukcesów na koncie. Czy pana zdaniem to wynik konsekwencji w działaniu, talentu, wiedzy, a może szczęścia?

Wydaje mi się, że to przede wszystkim rezultat osobistego zaangażowania i konsekwencji w dążeniu do celu. Mimo wielu problemów po drodze — przyniosły efekt w postaci świetnie prosperującego banku dla zamożnych klientów i największej na rynku firmy doradztwa finansowego. Wiek nie ma tu nic do rzeczy. Tempo, w jakim zmienia się otoczenie rynkowe i rzeczywistość świata finansów, jest tak szybkie, że każdy menedżer — niezależnie od wieku — musi dostosować się do tych warunków. Oczekiwania klientów i rynku były inne osiem lat temu, gdy budowałem firmę Expander, potem Open Finance i inne, gdy dwa lata temu tworzyłem Noble Bank. Inne będą za pięć lat.

Ma pan na koncie również porażkę — internetową wersję Expandera. Mówił pan o niej, że nie podcięła panu skrzydeł, ale czy była dobrą lekcją? O jakie doświadczenia i wiedzę pana wzbogaciła?

Zawsze zdarzają się niepowodzenia. Dobrego menedżera poznaje się po tym, jak radzi sobie w sytuacji kryzysowej. Najlepszym tego przykładem był kryzys na rynkach finansowych ostatnich 18 miesięcy, gdy wielkie banki padały siejąc przerażenie wśród firm. Ten kryzys stał się dla branży i dla mnie osobiście lekcją pokory i zastanowienia się nad priorytetami i potrzebami klientów.

Czy rynek usług internetowych jest dobrym ekwiwalentem tradycyjnego doradztwa finansowego?

To zależy od charakteru i potrzeb konkretnego klienta. Istnieje duża, rosnąca grupa osób, oczekujących szybkiego, taniego dostępu do kont osobistych i usług doradczych. Dla wielu klientów osobisty kontakt i spotkanie w siedzibie banku jest kluczowym elementem budowy zaufania do instytucji finansowej. Stąd też pomysł na Noble Bank. Ja osobiście bardzo wierzę w tradycyjną bankowość.

Jakie są, pana zdaniem, tegoroczne czarne konie rynku inwestycyjnego, a na co na pewno nie wyłożyłoby pan oszczędności życia?

Inwestycje w obligacje, nieruchomości, długoterminowo giełda.

Kim by pan był, gdyby nie był pan tym, kim jest?

Sportowcem. Jako nastolatek poświęcałem mnóstwo czasu na treningi. Teraz regularnie biegam i przygotowuję się do zawodów triatlonu.