Minister skarbu Wojciech Jasiński powiedział brytyjskiemu dziennikowi "Financial Times", że włoski bank Unicredito złamał polskie prawo, próbując połączyć banki Pekao SA i BPH, których jest akcjonariuszem, bez starania się o zgodę polskiego rządu.
W środę dziennik publikuje fragmenty rozmowy z szefem resortu skarbu.
"To było bardzo poważne złamanie prawa bankowego" - powiedział Jasiński "FT". "Każde prawo musi być przestrzegane" - dodał.
Dziennik pisze, że sprzeciw wobec fuzji jest "częścią szerszej rewizji prywatyzacji kluczowych pozycji majątku państwowego przez nowy rządu konserwatywny Polski".
"Minister Jasiński zaprzeczył oskarżeniom ze strony polityków opozycji i analityków, że nowy rząd dąży do prowadzenia polityki ekonomicznego nacjonalizmu" - podkreśla "FT".
"Wielu z tych, którzy nas dziś pouczają o liberalizacji, sami nie stosują się do własnych rad" - powiedział minister skarbu.
Zaznaczył on w rozmowie z "FT", że fakt, iż "rząd chce nadal odgrywać pewną rolę w gospodarce, nie oznacza, że Polska nie ma wolnego rynku". "Musimy mieć możliwość tworzenia własnej polityki gospodarczej. Prawie każdy (kraj) to robi" - powiedział.
"FT" przypomina, że w środę w Brukseli Komisja Europejska ma podjąć decyzję o wysłaniu do Polski dwóch listów w związku z blokowaniem fuzji banków Pekao SA i BPH, których UniCredito jest akcjonariuszem. Zdaniem ministra Jasińskiego "podstawy prawne ewentualnej akcji KE przeciwko Polsce są słabe".
Również w środę w Warszawie Komisja Nadzoru Bankowego ma zająć się wnioskiem UniCredito w sprawie wykonywania prawa głosu z akcji BPH. Mimo że obecnie włoski bank posiada 71,03 proc. akcji BPH, Włosi nie mogą wykonywać prawa głosu na walnym zgromadzeniu akcjonariuszy BPH do czasu, aż otrzymają pozwolenie od Komisji Nadzoru Bankowego. Uzyskanie przez UniCredito zgody jest etapem niezbędnym przed przeprowadzeniem połączenia BPH z Pekao SA.
Jak pisze "FT", Jasiński ostrzegł, że jeśli Unicredito złamał umowę prywatyzacyjną Pekao SA (tak m.in. polski rząd argumentuje swój sprzeciw wobec fuzji - PAP), bank ten może zostać odkupiony przez Skarb Państwa i szybko odsprzedany innemu podmiotowi.
"Nie możemy wykluczać żadnej możliwości. Albo Unicredito przestrzega zasad umowy, albo umowy nie ma - ze wszystkimi tego konsekwencjami" - podkreślił minister. Zaznaczył jednak, że ewentualność odkupienia banku jest na razie czysto hipotetyczna.