Minister jedzie z ofertą do PSA

Małgorzata Grzegorczyk
10-10-2008, 00:00

Kryzys kryzysem, a pracować trzeba. Wiceminister gospodarki w listopadzie jedzie powalczyć o wart 2,7 mld zł projekt.

Peugeot-Citroen rozważa lokalizacje pod Łodzią i Rzeszowem

Kryzys kryzysem, a pracować trzeba. Wiceminister gospodarki w listopadzie jedzie powalczyć o wart 2,7 mld zł projekt.

Choć większość firm przesuwa decyzje o inwestycjach, a koncerny samochodowe tną produkcję, rząd nie ustaje w staraniach o fabrykę aut PSA Peugeot-Citroen.

— To projekt za 2,7 mld zł, w wyniku którego powstanie 4 tys. miejsc pracy. W listopadzie wiceminister Rafał Baniak jedzie do Francji na spotkanie z inwestorem. Podobno Polska jest na czele wśród innych lokalizacji — mówi źródło "PB".

— Nie komentuję — ucina Rafał Baniak.

Dwie lokalizacje

Oficjalnie Peugeot-Citroen mówi, że szuka miejsca pod fabrykę silników do małych aut i rozważa Polskę, Rumunię, Turcję i Ukrainę.

— Decyzja ma zapaść do końca roku — zapowiedział ostatnio Christian Streiff, szef koncernu.

Fabryka silników to inwestycja na pewno mniejsza. W jej wyniku powstałoby 500 miejsc pracy. O tym, że chodzi o coś więcej (montownię), świadczy jednak to, że Francuzi interesują się wielką, 200-hektarową działką. W Polsce rozważają dwie lokalizacje: pod Łodzią, o czym "PB" już informował wcześniej i — uwaga, nowość! — pod Rzeszowem.

— Nie będę na ten temat rozmawiał — mówi Mariusz Błędowski, szef Mieleckiej Strefy Ekonomicznej, która ma tereny w Rzeszowie.

Z informacji "PB" wynika, że obecnie nie ma w jego strefie tak dużej działki. Jedyna możliwa lokalizacja to Rzeszów-Dworzysko: 400 ha terenu należącego do kilkuset osób prywatnych. Nawet jeśli uda się uregulować własność tych terenów, doprowadzić media i infrastrukturę, to inwestor poniesie koszty nawet rzędu 200 mln zł. Z kolei w przypadku działki pod Łodzią konieczne będzie przesunięcie planowanej trasy drogi S14.

— Odmawiam komentarza — mówi Marek Cieślak, prezes Łódzkiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej.

Informatorzy "PB" twierdzą, że korekta przebiegu S14 jest realna, natomiast zmieni się zagospodarowanie części Łodzi w okolicach tej inwestycji. W sprawie własności gruntu podpisane są umowy przedwstępne i inwestor rozmawiałby praktycznie z jednym właścicielem.

Złe nastroje

Czas na podejmowanie decyzji o inwestycjach nie jest najlepszy. Wiele firm czeka, by zobaczyć, co złego jeszcze się wydarzy. Z drugiej strony, specjaliści wskazują, że fabryka małych samochodów na pewno sprzeda produkcję także w gorszych czasach. Poza tym od decyzji do budowy i startu zakładu minie kilkanaście miesięcy, a wtedy popyt na auta może znów wzrosnąć.

Niestety, nawet jeśli Polska jest na pierwszym miejscu w rankingu potencjalnych lokalizacji dla francuskiej fabryki, firma niekoniecznie może się zdecydować na zakład nad Wisłą. Podobno nasza oferta była dużo lepsza od innych także w przypadku Mercedesa, który w czerwcu zdecydował o budowie fabryki za 800 mln EUR na Węgrzech. Rząd oferował firmie najwyższy w historii grant, czyli ponad 140 mln zł, bo tyle ma dostać Dell. Jest o co walczyć, bo każdy milion euro zainwestowany przez koncern motoryzacyjny daje kolejne cztery miliony euro inwestycji poddostawców. Miejsca pracy też należy pomnożyć przez cztery.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Minister jedzie z ofertą do PSA