Młodzi chcą studiować za granicą

Rozmawiała Dorota Czerwińska
opublikowano: 23-08-2015, 22:00

Rośnie liczba młodych Polaków zainteresowanych studiami za granicą. Przyciągają ich dobre uczelnie i praktyczne programy.

ROZMOWA Z OLGĄ SICZEK Z ELAB EDUCATION LABORATORY

Polacy chcą studiować za granicą z różnych powodów. Między innymi dlatego, że tamtejsze uczelnie oferują specjalizacje niedostępne w Polsce, a także dlatego, że zajmują o wiele wyższe miejsca w międzynarodowych rankingach. Wielu naszych młodych rodaków rozpoczyna edukację w krajach, do których che wyemigrować — mówi Olga Siczek.
Zobacz więcej

WIELE MOTYWÓW:

Polacy chcą studiować za granicą z różnych powodów. Między innymi dlatego, że tamtejsze uczelnie oferują specjalizacje niedostępne w Polsce, a także dlatego, że zajmują o wiele wyższe miejsca w międzynarodowych rankingach. Wielu naszych młodych rodaków rozpoczyna edukację w krajach, do których che wyemigrować — mówi Olga Siczek. Marek Wiśniewski

„Puls Biznesu”: Jak radzą sobie zachodnie uczelnie z przystosowaniem programów studiów do wymagań rynku pracy?

Olga Siczek: W Wielkiej Brytanii programy kierunków związanych z biznesem, ekonomią czy zarządzaniem są bardzo praktyczne. Warte polecenia są też studia z wąską specjalizacją, gwarantujące konkretny zawód, bo zagraniczne instytucje naukowe kładą większy nacisk na samodzielną pracę, mają też do tego niezbędne wyposażenie. To istotne przy wszystkich kierunkach inżynieryjnych czy przyrodniczych. Ciekawe są również te kierunki, które łączą programy humanistyczne z ekonomicznymi i wychodzą naprzeciw potrzebom współczesnego rynku. Przykładem może być zarządzanie luksusową marką modową albo kierunki poświęcone rynkom poszczególnych regionów, np. biznes w Japonii czy w krajach hiszpańskojęzycznych. Wiele uczelni tworzy kierunki we współpracy z biznesem. Są to czteroletnie studia licencjackie, w trakcie których studenci przez rok odbywają praktykę. Kończąc studia mają więc już doświadczenie zawodowe. Coraz częściej firmy uczestniczą również w rekrutacji studentów, a wybranym finansują naukę, co później absolwenci muszą odpracować. Ciekawie do problemu podeszła Dania. Niektóre tamtejsze akademie prowadzą dwuletnie praktyczne kursy, po których ukończeniu absolwent otrzymuje dyplom AP Degree. Firmom zależy na konkretnych umiejętnościach, dlatego można ukończyć np. kurs marketingu, zarządzania projektami itd. Wiele z nich prowadzonych w języku angielskim. W rekrutacji brane są pod uwagę: oceny z liceum, liczba godzin nauki z wybranych przedmiotów oraz matura. Edukacja w Danii jest bezpłatna.

Jakie kierunki i uczelnie za granicą wybierają Polacy?

Najwięcej młodych Polaków decyduje się na studia w Anglii. Boom wyjazdowy rozpoczął się od wejścia Polski do UE i skończył się w 2012 r., kiedy to czesne na brytyjskich uczelniach wzrosło trzykrotnie. Jednak w ostatnich latach zainteresowanie nauką na uczelniach brytyjskich znów rośnie. W tej chwili w Wielkiej Brytanii studiuje około 5-6 tys. Polaków.

Dlaczego?

Składa się na to wiele czynników. Np. fakt, że szkoły angielskie są nieporównywalnie wyżej w rankingach niż polskie. Zależnie od rankingu, pierwsza polska uczelnia znajduje się w czwartej lub piątej setce, podczas gdy szkoły brytyjskiej na miejscach czołowych i zdolny polski uczeń, który zdał bardzo dobrze maturę, bez problemu może się do nich dostać.

Jakie kierunki wybierają Polacy?

Przede wszystkim związane z biznesem — zarządzaniem i finansami, ale również studia inżynieryjne i medycynę.

Co motywuje młodych Polaków do zagranicznych studiów?

Dla sporej grupy ważny jest prestiż uczelni, jej rozpoznawalność i miejsce w rankingach.Inni nie mają aż takich ambicji, ale mają rodzinę za granicą i kształcąc się tam, jednocześnie myślą o przeniesieniu się tam na stałe. Jest też grupa, dla której liczy się zdobycie międzynarodowego doświadczenia.

Ale za studia za granicą trzeba zapłacić i to niemało.

W Anglii, bez względu na uczelnię, wszystkie studia kosztują 9 tys. funtów rocznie. Ale każdy obywatel Unii Europejskiej, podobnie jak Brytyjczyk może ubiegać się o pożyczkę rządową na pokrycie czesnego. Jej oprocentowanie zależy od ewentualnych zarobków i aktualnegopoziomu inflacji. Spłatę zaczyna się dopiero wtedy, gdy zarobki studenta lub już absolwenta przekroczą próg 21 tys. funtów rocznie w Wielkiej Brytanii lub około 11 tys. funtów w Polsce.

Kiedy zarobki spadną poniżej tej kwoty, spłata może zostać przerwana, po 30 latach niespłacona część pożyczki zostaje umorzona, a jeśli przez 30 lat zarobki nie przekroczą wyznaczonej minimalnej kwoty, pożyczka jest całkowicie anulowana. Za darmo można studiować w Szkocji i Danii. Najwięcej nauka kosztuje w Stanach, ale na amerykańskich uniwersytetach bardzo rozwinięte są programystypendialne, można więc i tam studiować bez opłat.

Kiedy aplikować na zagraniczne uczelnie?

W Wielkiej Brytanii na prestiżowe kierunki, m.in. medycynę czy stomatologię, oraz na uniwersytety takie jak Oxford czy Cambridge podanie trzeba złożyć już w październiku, na początku trzeciej klasy liceum. Reszta brytyjskich uczelni przyjmuje aplikacje do stycznia, a Dania od lutego do marca. Inne są również procedury aplikacyjne.

Np. w Wielkiej Brytanii najpierw składa się podanie na wybrany kierunek wraz z referencjami od nauczycieli, średnią ocen i personal statement, czyli listem motywacyjnym, w którym trzeba przekonać uczelnię, że jesteśmy najlepszym kandydatem na dany kierunek. Jeśli kandydatura zostaje przyjęta, uczelnia przysyła swoją ofertę.

To informacja, że aplikant zostanie przyjęty na studia, jeśli uzyska określony wynik z matury. Polskiej matury, bo na większości europejskich uniwersytetów matura międzynarodowa nie jest konieczna. Wyniki matur to tylko formalność, bo tutaj trzeba umieć się sprzedać na wcześniejszym etapie. Na wybrane kierunki medyczne obowiązują dodatkowo egzaminy wstępne, a kandydaci na prestiżowe akademie są zapraszani na rozmowę kwalifikacyjną.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Rozmawiała Dorota Czerwińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu