Młodzi przedsiębiorcy rozkwitają w zielonej branży

POMYSŁ NA BIZNES Od jedzenia, przez ubrania po zabawki — wszystko może być eko. Polacy mają coraz więcej kreatywnych pomysłów na to, jak uczynić życie zdrowym i przyjaznym naturze

polacy coraz chętniej interesują się zdrowym trybem życia, w tym przede wszystkim odżywianiem. W ostatnich 10 latach liczba gospodarstw ekologicznych w Polsce wzrosła ponad 11-krotnie, żeby w 2013 r. sięgnąć 26 598. Rok wcześniej nasz kraj był na 3. miejscu pod względem liczby gospodarstw ekologicznych, zaraz za Włochami i Hiszpanią — wynika z danych Ministerstwa Rolnictwa.

WIRTUALNY BAZAR:
Wyświetl galerię [1/2]

WIRTUALNY BAZAR:

Ranozebrano.pl to współczesny „plac targowy” korzystający z nowych technologii — wyjaśnia Przemysław Sendzielski, twórca platformy łączącej rolników i klientów. Marek Wiśniewski

Jedzenie wprost od rolnika

Zainteresowanie Polaków ekologią potwierdzają nie tylko liczby, ale także coraz częściej organizowane targi śniadaniowe w dużych miastach, jarmarki ze zdrową żywnością czy imprezy typu warszawski Slow Market, promujący lokalnych producentów, zdrowy styl życia i rozsądne wybory. Znalazło się tam miejsce m.in. dla producentów zdrowej żywności, kosmetyków i ubrań. Jednocześnie powstaje coraz więcej biznesów, które swój pomysł opierają na ekologii. Najczęściej w branży spożywczej. Jedną z takich firm jest Ranozebrano.pl, która dostarcza na zamówienie zdrową żywność od lokalnych producentów. To rolnicy, którzy prowadzą gospodarstwa w niedużej odległości od Warszawy. W asortymencie można znaleźć nie tylko owoce i warzywa prosto z pola, ale także mięso, tradycyjne polskie przetwory, produkty garmażeryjne i wiele innych. Firma doczekała się już konkurencji — od niedawna na podobnej zasadzie działa także LokalnyRolnik.pl, gdzie też można zamówić żywność od lokalnych producentów. Tyle że Lokalnyrolnik.pl nie przywiezie ich do domu, tylko do wybranego punktu w Warszawie, skąd klienci odbiorą swoje paczki. Dystrybuować zdrową żywność do polskich domów postanowił także Cud Miód Box. Właściciele tej działającej od roku firmy swój koncept opierają na modelu subskrybcyjnym — klienci zamawiają „prenumeratę” pudełka, ale nie wiedzą, co będzie w środku. Co miesiąc w Cud Miód Boxie znajdują się inne produkty, które są efektem poszukiwań przez właścicieli firmy coraz to nowych producentów.

— Na naszym rynku działa cała masa drobnych, lokalnych producentów, kórzy tworzą produkty bez żadnych polepszaczy i konserwantów. Chcemy się dzielić tymi odkryciami — mówi Joanna Śliwońska, właścicielka firmy. Wielu tych producentów to małe, rodzinne biznesy, prowadzone od lat. Ale są też tacy, którzy wystartowali niedawno z dość oryginalnymi pomysłami.

Na przykład Zmiany Zmiany to firma stworzona przez dwójkę znajomych, którzy doszli do wniosku, że na polskim rynku brakuje zdrowych, naturalnych batonów.

— Sprowadzamy je z zagranicy. W zachodnich krajach można takie batony kupić w sklepie na każdym rogu — mówi Agata Golonka, właścicielka firmy. Batony Zmiany Zmiany zawierają wyłącznie naturalne składniki — nasiona, suszone owoce i orzechy.

Herbata pod ręką

Monika Kowal i Adam Paluszyński, właściciele Soti Natural, stworzyli zieloną herbatę w butelce, całkowicie naturalną, odpowiednio parzoną z liści Gyokuro, które podobno wspierają metabolizm, regulują trawienie, poprawiają cerę. Monika Kowal przez kilka lat pracowała jako modelka w Japonii. Tam zielonej herbaty z liści Gyokuro pija się bardzo dużo.

— Czułam się po niej dobrze, ale kiedy wróciłam do Polski studiować łącznie dwa kierunki, trudno mi było znaleźć dość czasu na zaparzanie zielonej herbaty, która wymaga odpowiedniej temperatury, długości i głębokości parzenia, a także odpowiedniego naczynia, żeby zachować swoje właściwości. Pomyślałam, że dobrze byłoby mieć na co dzień w torebce czy w samochodzie naturalną zieloną herbatę w butelce — mówi Monika Kowal.

Jeszcze będąc w Japonii, Monika Kowal i Adam Paluszyński znaleźli na giełdzie zielonej herbaty liście Gyokuro i przez rok, dzięki uprzejmości amerykańskiego profesora, który wspomógł ich swoją wiedzą, badali, jak zaparzyć liście Gyokuro, żeby zachowały jak najwięcej właściwości, a także jak zamknąć taki napój naturalnie w butelce.

— Metodą prób i błędów znaleźliśmy procedurę, która pozwala uzyskać 340 mg oczyszczających organizm antyoksydantów, na 100 ml napoju. Podczas normalnego parzenia taka ich ilość nie jest osiągalna — mówi Monika Kowal.

Okazało się też, że w Europie nie ma możliwości zaparzenia zielonej herbaty według opracowanej przez nich receptury. Zlecili to zatem parzalni na Tajwanie. W czerwcu tego roku przypłynęło pierwsze 1500 butelek z Soti Natual, które błyskawicznie sprzedały się na jednym z targów zdrowej żywności. Dzisiaj przypływają co miesiąc całe kontenery, a Soti Natural pojawia się w coraz większej liczbie restauracji, klubów fitness i sklepów spożywczych. Na fali zainteresowania zdrową żywnością rozwija się także Vitamedica Bogusława Bieniasa, producent pasztetów z warzyw, które wspomagają mechanizmy obronne organizmu, czy Pan Pomidora & Co, który produkuje warzywne zupy w taki sposób, by nie straciły smaku ani wartości odżywczych i nie zawierały barwników czy konserwantów. Ta firma w warszawskich sklepach zadebiutowała w październiku ubiegłego roku. Dzisiaj jej produkty można znaleźć w ok. 350 punktach w stolicy.

Ekowszystko

Jednak ekobiznes to nie tylko produkty spożywcze. Firmy hołdujące zdrowemu trybowi życia pojawiają się także w wielu innych branżach — na przykład odzieżowej. Przykładem jest powstałe niedawno Full of Grey, którego właściciele postanowili przywrócić do życia len. Przekonują, że jest on antyalergiczny, antybakteryjny, biodegradowalny, odporny na tarcie i rozciąganie, nie wywołuje podrażnień ani uczuleń. Zdrowe ubrania produkuje także Veganise, której koszulki i bluzy zachęcają do wegańskiego stylu życia i są wyprodukowane w odpowiednich warunkach z materiałów nieszkodliwych dla przyrody. Natomiast Magdalena Olearczyk- -Porębska, prowadząca firmę Trashki, szyje torby z banerów reklamowych. Jej biznes wpisuje się tym samym w ideę upcyclingu, czyli przetwarzania rzeczy niepotrzebnych w potrzebne. Zdrowe mogą być także talerze. Firma Bioterm zastawę stołową robi z otrąb pszennych. Dzięki temu jej talerze są biodegradowalne i nadają się do spożycia. Wiele wspólnego z ekologią mogą mieć także zabawki dla dzieci. Przykładem jest Tektoy, która sprzedaje zabawki z kartonu. Podobnie ekologiczne atrakcje dla dzieci proponuje Lovekids.pl, firma oferująca kartonowe konstrukcje, które dzieciaki samodzielnie składają i ozdabiają. Ekologiczny biznes to również kosmetyki. Własnych producentów także w tej branży mamy coraz więcej. Choćby Alchemię Lasu Kingi Pawlik, która w Polsce działa od 2 miesięcy i tworzy w 100 proc. naturalne kosmetyki ze zbieranych własnoręcznie ziół z łąk oraz lasów w górach południowej Polski. Albo Purite, które od kwietnia tego roku prowadzi doktor Dorota Rutkowska. Jej działalność to też naturalne kosmetyki — mydła, oleje, kremy i balsamy. Ich składniki pochodzą wyłącznie z certyfikowanych ekologicznie upraw. Młody ekobiznes inwestuje ponadto w pomysły zmniejszające ilość śmieci. Na przykład Lazy Box pomaga pozbyć się nieużywanych przedmiotów i przekazuje je tym, którym się przydadzą. Portal Oddamodpady.pl łączy ze sobą osoby chcące pozbyć się rzeczy uznanych za zbędne, z osobami, które wiedzą, jak je kreatywnie wykorzystać.

Zielony trend nie przeminie

Młode biznesy z równie oryginalnymi pomysłami można wymieniać długo. Nic nie wskazuje też na to, żeby tempo ich powstawania nagle zwolniło — eksperci wróżą ekotrendowi długą i świetlaną przyszłość. Zdaniem Mai Sobczak, która od lat prowadzi warsztaty i wykłady na temat zdrowego odżywiania oraz od niedawna blog Qmamkasze.pl, zwrot Polaków w stronę zdrowego trybu życia jest zauważalny.

— Coraz więcej osób zaczyna zdawać sobie sprawę z tego, jak bardzo ważny jest dobry, zdrowy styl życia — mówi Maia Sobczak.

Prowadzi ona indywidualne konsultacje z osobami, z którymi pracuje nad sposobem odżywiania, który będzie najbardziej optymalny dla ich organizmów. Chętnych do tego typu konsultacji jest coraz więcej, choć potencjalni pacjenci dowiadują się o takiej możliwości drogą pantoflową. Sama na zdrowe odżywianie postawiła kilkanaście lat temu. Dzisiaj szuka głównie produktów z półek eko, starannie wyprodukowanych i zebranych.

— Są trzy razy droższe niż standardowe, ale od kilkunastu lat nie byłam u lekarza — przekonuje Maia Sobczak.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sylwia Wedziuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Młodzi przedsiębiorcy rozkwitają w zielonej branży