Młodzi utyskują

Adam Sofuł
09-08-2006, 00:00

Polska to nie jest dobry kraj do prowadzenia interesów — twierdzą młodzi przedsiębiorcy zaczynający karierę biznesową. Z zaprezentowanych wczoraj w Business Centre Club badań przeprowadzonych w Akademickich Inkubatorach Przedsiębiorczości wynika, że dla stawiających w biznesie pierwsze kroki wyjazd do pracy za granicę jawi się jako mniejsze ryzyko niż rozpoczęcie działalności gospodarczej w kraju. To poważny szkopuł do przemyślenia dla ministra gospodarki Piotra Woźniaka, który zresztą objął patronat nad organizowaną przez BCC i inkubatory kampanią „Wspierajmy młody biznes”.

Możemy się jednak obawiać, że z tego namysłu niewiele wyniknie. I to nawet nie dlatego, że minister Woźniak nie chciałby przychylić nieba młodym przedsiębiorcom. Pewnie by chciał, ale pole działania ma mocno ograniczone. Co prawda premier Jarosław Kaczyński jako priorytet dla kierowanego przezeń resortu postawił zmiany w ustawie o swobodzie działalności gospodarczej, lecz sama ustawa — nawet gdyby była najlepsza (na co się nie zanosi) — to stanowczo za mało. To oczywiście miło, gdy rozpoczynający działalność przedsiębiorcy będą mogli zarejestrować firmę w jednym okienku, a nie w trzech. Biurokracja, choć uciążliwa, nie jest jednak główną przyczyną migreny przedsiębiorców.

Minister gospodarki nie jest władny zmniejszyć obciążeń kosztów pracy. Musi to zrobić minister finansów. I być może kiedyś zrobi, tylko przedtem musi się uporać z rzeczywistą reformą finansów publicznych, na której już niejeden szef resortu połamał sobie zęby. Minister gospodarki nie zmieni sposobu kształcenia (na to też narzekają młodzi przedsiębiorcy), by szkoły i studia lepiej przygotowywały absolwentów do działalności gospodarczej. To mogliby zrobić ministrowie edukacji i nauki. Oczywiście zaraz potem, kiedy wprowadzą już do szkół wychowanie patriotyczne i ustalą, czy maturzyści powinni zdawać także matematykę.

Narzekania młodych przedsiębiorców można potraktować pobłażliwie. Wszak działalność gospodarcza zawsze wiąże się z ryzykiem, a wspólcześni nam giganci biznesu nie mieli lepszych programów nauczania niż obecni absolwenci. Najgorsze jednak, co mógłby minister zrobić, to wprowadzić dla młodych przedsiębiorców ułatwienia. Jego zadaniem jest doprowadzenie do tego, żeby Polska była krajem przyjaznym dla wszystkich biznesmenów. Niezależnie od wieku.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Adam Sofuł

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Młodzi utyskują