Mniej polityki, więcej reklam

Radosław Omachel
opublikowano: 2002-12-24 00:00

Gnębieni przez recesję gospodarczą przedsiębiorcy z branży medialnej od miesięcy czekają na powrót koniunktury. Oczekiwania od czasu do czasu umila im ustawodawca, jak z rękawa sypiący dobrymi pomysłami. O palpitację serca przyprawiają propozycje wprowadzenia ograniczenia procesu konsolidacji polskiego rynku medialnego czy natychmiastowego zniesienia licencji ustawowej, które bardzo odczują operatorzy kablowi i ich klienci.

Całej branży medialnej wypada więc życzyć wolnych od politycznych idei świąt Bożego Narodzenia i Nowego Roku. Kierowanej przez Wandę Rapaczyńską Agorze życzymy większego dystansu do sekretarzy KRRiTV, doprowadzenia do wyczekiwanego aliansu z Polsatem i odbudowania słabnącej pozycji AMS. Monice Bednarek i grupie Eurozet składamy życzenia jeszcze większej słuchalności Radia ZET i powrotu Radiostacji do swoich muzycznych korzeni. Sieci RMF i Stanisławowi Tyczyńskiemu, który nią zarządza, składamy życzenia większej swobody działania, sukcesów na rynku telewizyjnym, a może również na giełdowym.

Zygmuntowi Solorzowi, właścicielowi Polsatu, winszujemy cierpliwości i wyrozumiałości dla przygotowujących nowelizację ustawy o radiofonii, i telewizji specjalistów z Ministerstwa Kultury, wytrwałości w rywalizacji z telewizją publiczną. Janowi Wejchertowi i grupie ITI życzymy dalszych sukcesów TVN, udanego debiutu giełdowego i realizacji przygotowywanych w grupie nowych pomysłów.

Wszystkim osobom związanym z rynkiem medialnym, także sobie, życzymy ożywienia na rynku reklamowym i cierpliwości. Zwłaszcza dziennikarzom likwidowanych redakcji — m.in. „Życia”, „Prawa i Gospodarki” i „TV Puls”, którzy na własnej skórze odczuli działanie niewidzialnej ręki rynku.