Mniejsze rynki wschodzącej biją największe

MD
opublikowano: 2010-04-01 12:20

Akcje spółek z mniejszych rynków wschodzących są lepszą inwestycją w tym roku niż największych.

Indeks MSCI Frontier Markets, uwzględniający rynki akcji 25 mniejszych gospodarek wschodzących, wzrósł o 11 proc. od początku roku. Indeks MSCI Emerging Markets, uwzględniający rynki akcji m.in. Brazylii, Chin, Rosji, a także Polski,  wzrósł w tym samym czasie o 2 proc. Różnica 9 pkt. procentowych jest największa od prawie pięciu lat.

Mark Mobius z Templeton Asset Management uważa, że dobra koniunktura na mniejszych rynkach wschodzących utrzyma się dzięki rosnącym cenom surowców i większej konsumpcji takich państw, jak Ukraina, Kenia i Wietnam.

- Możliwe, że wchodzimy w erę, kiedy mniejsze rynki „ukradną show” większym – powiedział Antoine van Agtmael, twórca terminu “rynki wschodzące”, zarządzający Emerging Markets Management. – One nie były do niedawna odkryte a są bardzo interesujące, są całkiem atrakcyjne pod względem wyceny i oferują duże możliwości – dodał.

Andrea Nannini, z należącego do HSBC New Frontiers Fund zwraca uwagę, że mniejsze rynki wschodzące to większe ryzyko w kontekście płynności i przejrzystości. Zaznaczył jednak, że to ryzyko było dotychczas dostatecznie kompensowane większym zyskiem. Podkreślił także, że na największych rynkach wschodzących nie zostało już prawdopodobnie wiele możliwości do znaczącego zarobku.

Mniejsze rynki wschodzącej biją największe Mniejsze rynki wschodzącej biją największe

MD, Bloomberg