Jego zdaniem, problem ten dotyczy szczególnie USA, gdzie rosnąca inflacja będzie wpływała na pozycję dolara jako waluty rezerw. Podkreśla również, że szybko rosnące ceny będą nadal wspierały rajd wzrostowy surowców. Mobius uważa, że te okoliczności sprzyjają rynkom wschodzącym, które będą rosły szybciej niż rozwinięte w nadchodzących latach. Jego zdaniem, szczególnie atrakcyjne są obecnie akcje spółek indyjskich i chińskich. Zalecił jednak ostrożność jeśli chodzi o spółki „value”.

- W sytuacji utrzymywania niskich stóp procentowych normalne parametry, jak cena/zysk, nie są dobrym wskaźnikiem tego gdzie się powinno inwestować – powiedział Mobius. – Powinno się raczej patrzeć na zwrot z kapitału i rentowność dywidendy. Ale zasadniczo myślę, że trzeba mieć w portfelu kombinację spółek wzrostowych i wartościowych – dodał.