Mocna korekta za oceanem

Marek WierciszewskiMarek Wierciszewski
opublikowano: 2015-05-26 18:23

Wtorkowy handel na giełdzie nowojorskiej przebiega pod znakiem wyraźnej korekty, po tym jak cztery sesje z rzędu zakończyły się zmianą głównego indeksu o nie więcej niż ćwierć proc.

Inwestorów niepokoją kolejne wypowiedzi przedstawicieli Fedu, zapowiadające podniesienie stóp procentowych. Po ubiegłotygodniowej wypowiedzi szefowej banku Janet Yellen, Loretta Mester z oddziału Fedu w Cleveland stwierdziła w poniedziałek, że amerykańska gospodarka jest bliska momentu, kiedy będzie mogła dać sobie radę z wyższymi stopami procentowymi. Po trzech godzinach pierwszej po długim weekendzie sesji na Wall Street S&P500 spada o 0,8 proc., Dow Jones traci 0,9 proc., a Nasdaq utrzymuje się na 1,1-procentowym minusie.

- Rynek się miota, bo z jednej strony chce lepszych danych, ale z drugiej strony zdaje sobie sprawę, że przybliża to moment podniesienia stóp – powiedział w wypowiedzi dla agencji Bloomberg Walter Todd, główny zarządzający towarzystwa Greenwood Capital.

Sprzedający zdominowali także parkiety europejskie. Frankfurcki DAX stracił 1,6 proc., paryski CAC40 zniżkował o 0,7 proc., a warszawski WIG pogłębił poniedziałkowe tąpnięcie o 0,7 proc. Wobec obaw przed podwyżką stóp wyprzedaży za oceanem nie zahamowały niezłe dane z amerykańskiej gospodarki. Zamówienia na dobra trwałego użytku bez środków transportu wzrosły o 0,5 proc., czyli nieco mocniej od prognoz. Tymczasem indeks Case’a-Shillera, pokazujący ceny nieruchomości w 20 głównych metropoliach zyskał w skali roku 5 proc., w porównaniu z oczekiwaniami sięgającymi 4,6 proc.

Bloomberg