Bieguny na rynku znów całkowicie się odwróciły, a wśród dominujących we wtorek głosów były te, wieszczące poprawę sytuacji gospodarczej w ciągu zaledwie kilku miesięcy. Na razie co prawda nic nie uzasadnia tak daleko posuniętego optymizmu, nie mniej jednak trzeba pamiętać, ze giełdy, ponoć z wyprzedzeniem, reagują na przyszłe zmiany w gospodarce. Oby i tym razem ta stara zasada potwierdziła się.
W kończącej pierwszy kwartał sesji prym wiodły spółki surowcowe. To zasługa najlepszego od blisko trzech lat kwartału na rynku miedzi. Zaowocowało to wzrostem notowań czołowych spółek wydobywczych w tym Anglo American. Nieco wiary w serca inwestorów wlał też Marks & Spencer. Lider brytyjskiego sektora detalistów odzieżowych zyskiwał ponad 10 proc. po informacji, że przychody w czwartym kwartale w sklepach od roku działających na rynku spadły o 4,2 proc. To znacznie mniej niż oczekiwali analitycy. Dodatkowo, indeks zaufania brytyjskich konsumentów wzrósł w marcu do najwyższego poziomu od maja minionego roku (do -30 pkt).
Mieszany dzień stał się udziałem branży motoryzacyjnej. Rosły kwotowania Fiata. Amerykański Chrysler i Cerberus Capital Management mają umowę ramową w sprawie aliansu z włoskim producentem aut. Pod kreską handlowano za to papierami Porsche. Dług netto niemieckiego wytwórcy sportowych aut wzrósł do 9 mld EUR na koniec stycznia z 3,1 mld sześć miesięcy wcześniej.
Na finiszu sesji londyński indeks FTSE notował wzrost rzędu 4,34 proc.,
paryski CAC rósł o 3,24 proc. zaś frankfurcki DAX zyskiwał 2,39
proc.