O największym w Europie kompleksie pałacowo-parkowym pod Jelenią Górą znawcy przedmiotu mówią zgodnie – perełka, cud - przypomina "Rzeczpospolita". Na obszarze 100 km kw. znajduje się ponad 30, w większości odrestaurowanych, obiektów otoczonych zespołami parkowymi. To średniowieczne warownie, renesansowe dwory, barokowe pałace i XIX-wieczne rezydencje, wiele z nich zaprojektowanych przez wybitnych architektów.
Gminy, na terenie których leży dolina, utworzyły Park Kulturowy, a Fundacja Pałaców i Ogrodów wystąpiła w maju do ministra kultury o wpisanie terenu na Listę Pomników Historii. To krok w drodze na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.
Ale problemem jest strefa buforowa i jej złe oddziaływanie na dolinę - informuje "Rz". Tą strefą jest Rudawski Park Krajobrazowy, w którego sercu działa odkrywkowa kopalnia granitu. O jej zamknięcie zabiegają od lat mieszkańcy pobliskiej wsi Karpniki. Kopalnia, której zezwolono na przeprowadzanie dwóch odstrzałów dziennie, leży zaledwie 300 metrów od zabudowań. A przez wieś codziennie przejeżdża kilkanaście 40-tonowych ciężarówek z urobkiem, dewastując okoliczne drogi.
– Codziennie rozjeżdżają np. biegnącą przez dolinę pałaców Aleję Lipową, wpisaną do rejestru zabytków – mówi Anna Śniegucka ze Stowarzyszenia Karpniki, architekt krajobrazu.
Na liście UNESCO jest 13 polskich obiektów, m.in. starówki w Warszawie, Krakowie i Toruniu, Puszcza Białowieska, obóz w Auschwitz i kopalnia soli w Wieliczce - czytamy w dzienniku.
