More7-McBroker chce podbić rynek CRM-u dla średnich firm dzięki aplikacji CRM7. Jest ona darmowa. Zapłacić trzeba tylko za usługi wdrożeniowe i sprzęt potrzebny do zainstalowania systemu.
Założona przez Cezarego Augustynowicza i Daniela Nuszkiewicza spółka McBroker (obecnie jest w trakcie zmiany nazwy na More7) jest kolejną firmą z branży IT, która postanowiła zarabiać na oprogramowaniu do zarządzania relacjami z klientami. Stworzona przez More7-McBroker aplikacja o nazwie CRM7 jest oprogramowaniem typu OpenSource, dostarczanym wraz z kodem źródłowym. Oznacza to, że sam program jest zupełnie darmowy. Można go więc dowolnie modyfikować, instalować na dowolnej liczbie serwerów i nie trzeba się przejmować dokupywaniem nowych licencji wraz ze wzrostem liczby użytkowników CRM7.
— Zamierzamy zarabiać na konsultingu i serwisie. Niezależnie od tego, czy sam software jest darmowy czy nie, ktoś go musi zainstalować i serwisować — wyjaśnia Cezary Augustynowicz, członek zarządu More7-McBroker.
Zdaniem naszego rozmówcy, brak opłat licencyjnych powinien zainteresować oprogramowaniem szczególnie małe i średnie firmy. Koszt wdrożenia CRM7 to około 100 tys. zł. Do tego trzeba jeszcze doliczyć koszty sprzętu. Nie trzeba za to opłacać licencji bazodanowych. CRM7 korzysta bowiem z rozpowszechnianych również bezpłatnie środowisk MySQL i PostgreSQL. W przyszłości ma zaś korzystać z rozprowadzanych na podobnych zasadach baz SAP DB, na których powstawały pierwsze instalacje systemów SAP i z których ciągle korzysta spore grono, zwłaszcza niemieckich, klientów potentata rynku systemów ERP.
— Obecnie prowadzimy testy instalacji na SAP DB. W przyszłości będziemy częściej wdrażać nasze rozwiązania właśnie na platformie SAP DB — twierdzi Cezary Augustynowicz.
More7-McBroker nie jest pierwszą firmą, która usiłuje podbić rynek darmowym oprogramowaniem. Do niedawna takim pakietem biurowym chciał walczyć z Microsoftem Sun Microsystems. Najnowsza wersja pakietu StarOffice jest już jednak płatna. Sun uzasadniał wprowadzenie opłat za StarOffice nikłym zainteresowaniem użytkowników biznesowych darmowym produktem. Brak ceny miał bowiem w oczach biznesmenów świadczyć o niskiej jakości oprogramowania.
— Skoro ktoś nie chce za swój produkt pieniędzy, to znaczy, że jest on nic niewart — mieli mówić przedstawiciele sfer biznesu.
Zarząd More7-McBroker twierdzi jednak, że oficjalna wersja, którą Sun Microsystems uzasadnił wprowadzenie opłat za pakiet StarOffice, może nie być do końca prawdziwa.
— Jestem pewien, że gdyby Sun zaczął rozdawać za darmo procesory Sparc, to ustawiłaby się po nie kolejka. Podobnie jest ze StarOffice. Pakiet ten zyskał pewną popularność i Sun zapewne doszedł do wniosku, że jeśli firmy stać na kupowanie Microsoft Office, to będą gotowe zapłacić mniejsze pieniądze za StarOffice — komentuje Cezary Augustynowicz.
Nasz rozmówca nie obawia się też, że po pewnym czasie rozpowszechniania CRM7 informatycy będą go instalować samodzielnie, nie płacąc More7-McBroker nawet za wdrożenie, ani że w związku z udostępnieniem kodu źródłowego, na bazie CRM7 powstaną lepsze aplikacje, na których wdrażaniu zarobią zupełnie inne firmy.
— Dotychczasowa historia oprogramowania OpenSource wskazuje, że wszelkie mutacje nigdy nie dorównują wersjom wywodzącym się od twórców pierwowzoru i u nich właśnie użytkownicy najchętniej zaopatrują się w bardziej zaawansowane wersje aplikacji — podkreśla Cezary Augustynowicz.
