Moska czeka do piątku

Zbigniew Kazimierczak
11-07-2007, 00:00

Albo Krzysztof Moska dogada się do końca tygodnia w sprawie kupna akcji Pagedu, albo przestanie się interesować spółką.

Albo Krzysztof Moska dogada się do końca tygodnia w sprawie kupna akcji Pagedu, albo przestanie się interesować spółką.

Na czwartek i piątek Krzysztof Moska, znany inwestor giełdowy, przyjeżdża do Warszawy. W planach ma rozmowy z Operą TFI, która w specjalnym funduszu gromadzi walory Pagedu, grupy drzewno-meblowej, kontrolowane przez Edmunda Mzyka. W sumie może chodzić o blisko 28 proc. kapitału. Od kilku tygodni Krzysztof Moska próbuje odkupić te papiery.

— Jestem już zniecierpliwiony. Jeżeli do końca tygodnia nie dojdzie do porozumienia, to w poniedziałek nie będziemy już mieli o czym rozmawiać. Mam inne oferty — twierdzi inwestor.

Z naszych informacji wynika, że głównym czynnikiem, który przeszkadza w zawarciu transakcji, jest cena. Podobno Krzysztof Moska jest skłonny płacić za akcje Pagedu 50-55 zł, w zależności od wielkości kupowanego naraz pakietu, i nic więcej, a Opera liczy na 60 zł. Inwestorowi sprzyja pogorszenie nastrojów na warszawskim parkiecie. Jeszcze dwa dni temu kurs warszawskiej grupy wynosił 56 zł, a wczoraj oscylował już w pobliżu 52 zł. Krzysztof Moska na ostatnim walnym zgromadzeniu zarejestrował 350 tys. akcji Pagedu, czyli 3,7 proc. kapitału.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Zbigniew Kazimierczak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Moska czeka do piątku