Pochodzący z Azji przysmak był wyjątkowym rarytasem w czasach Peerelu, przywożony przez dyplomatów i pracowników licznych centrali handlu zagranicznego. Teraz na rynku, na razie brytyjskim i w sprzedaży internetowej, pojawił się gin z... mrówek. To dzieło The Cambridge Distillery i kopenhaskiego Nordic Food Lab. Gin o pojemności 700 ml kosztuje, bagatela, 200 GBP, a do produkcji pierwszej partii towaru — 99 butelek — wykorzystano 6 tys. czerwonych mrówek żyjących w drewnie. Trunek zawiera również m.in. kuklika pospolitego, pokrzywę i jagody bułgarskiego jałowca. Dlaczego mrówki? Twórcy napoju przekonują, że to bardzo wyszukane i inspirujące istoty. Bronią się, produkując kwas mrówkowy, którym traktują intruzów. Kwas silnie reaguje z alkoholem i jest używany w produkcji estrów aromatycznych.
Mrówki uwiodły producentów ginu
opublikowano: 2015-05-22 00:00
Koneserzy mocnych trunków i nie mniej mocnych wrażeń pamiętają pewnie żmijówkę — butelkę nalewki z wężem w środku.
