Przedstawiciele Ministerstwa Skarbu Państwa (MSP) uważają, że resort nie przekroczył prawa, nie udostępniając do tej pory akcji pracowniczych Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa (PGNiG). Podtrzymali też w środę stanowisko, że udostępnienie tych walorów mogłoby zagrozić bezpieczeństwu energetycznemu kraju.
„MSP z całą pewnością nie przekroczyło przepisów prawa nie sprzedając jednej akcji [która umożliwiłaby udostępnienie akcji pracowniczych – przyp. ISB]” – powiedział minister skarbu Wojciech Jasiński podczas posiedzenia sejmowej Komisji Skarbu Państwa w środę.
Dodał, że udostępnienie tych walorów groziłoby możliwością pojawienia się akcjonariusza, który miałby „mniejszość blokującą”.
„Ja na taką lekkomyślność nie jestem w stanie sobie pozwolić, by w przyszłości ktoś nas szantażował gazem” – powiedział minister.
Wiceminister skarbu Paweł Szałamacha podtrzymał w środę swoje stanowisko w tej sprawie, wyrażone wiosną ub. roku.
„Nie wystawimy PGNiG na ryzyko pojawienia się akcjonariusza, który zachowałby się tak, jak firmy rosyjskie na Białorusi, które chciały przejąć rurociągi przesyłowe” – powiedział Szałamacha podczas obrad komisji.
W kwietniu ub. roku Szałamacha powiedział, że MSP może przekazać akcje pracownicze PGNiG uprawnionym, jeśli zostaną zapewnione mechanizmy uniemożliwiające przejęcie tych walorów przez inny podmiot.
Szałamacha podkreślał wówczas, że oczekiwania pracowników co do udostępnienia akcji „to roszczenia natury społecznej a nie prawnej”, gdyż Skarb Państwa nie zbył żadnej akcji PGNiG z posiadanych przed ofertą publiczną walorów.
Ustawa o komercjalizacji i prywatyzacji przewiduje, że dopiero zbycie choć jednej akcji przez SP na zasadach ogólnych uruchamia mechanizm udostępnienia akcji pracowniczych.
PGNiG zadebiutowało na warszawskiej giełdzie we wrześniu 2005 roku, oferując akcje z nowej emisji, z której pozyskało ok. 2,7 mld zł. Po ówczesnym podwyższeniu kapitału spółki w drodze emisji 900 mln akcji, Skarb Państwa posiada 84,75% kapitału spółki. (ISB)


