W ciągu 2 tygodni będzie znana decyzja Ministerstwa Skarbu Państwa w sprawie prywatyzacji Polmosu Łańcut - powiedział w piątek PAP wiceminister skarbu Dariusz Witkowski.
W piątek Witkowski spotkał się z przedstawicielami pracowników Polmosu Łańcut, protestującymi przeciwko wnioskowi Najwyższej Izby Kontroli (NIK) o unieważnienie prywatyzacji spółki. W środę NIK ogłosiła wyniki kontroli procesu prywatyzacji zakładu Polmos Łańcut w 2002 roku. W ocenie Izby, prywatyzacja została przeprowadzona tak fatalnie, że potrzebne jest jej unieważnienie.
"W resorcie skarbu zostanie przeprowadzona szczegółowa, wewnętrzna kontrola procesu prywatyzacji Polmosu Łańcut. Od jej wyników będzie zależało to, czy do sądu zostanie skierowany wniosek o unieważnienie prywatyzacji spółki" - powiedział Witkowski.
Budynek MSP w trakcie rozmów pikietowała grupa ok. 100 pracowników Polmosu Łańcut. Domagali się oni, by nie unieważniać prywatyzacji spółki. Wcześniej pracownicy Polmosu Łańcut pikietowali gmach NIK w Warszawie. Po zakończeniu rozmów z przedstawicielami NIK, zdecydowali o przeniesieniu swojej pikiety pod Ministerstwo Skarbu Państwa.
"Jesteśmy zadowoleni, że udało nam się dziś (w piątek - PAP) przekazać nasze obawy przedstawicielom Izby i resortu skarbu. Jako pracownicy zrobiliśmy wszystko, by ocalić nasze miejsca pracy. Teraz będziemy z niepokojem oczekiwać na wynik pracy tych dwóch instytucji" - powiedział PAP po zakończeniu rozmów dyrektor operacyjny Polmosu Łańcut, Adam Zebzda.
Dodał, że pracownicy będą zadowoleni w "stu procentach jak uda im się uratować zakład oraz miejsca pracy".
"Nie mamy zastrzeżeń do samych wyników kontroli Izby, ale uważamy, że wniosek o unieważnienie prywatyzacji jest za daleko posunięty i może spowodować upadek zakładu" - zaznaczył Zebzda.
NIK poinformowała także, że w wyniku kontroli skieruje do prokuratury doniesienie o popełnieniu przestępstwa przez
ówczesnego ministra skarbu, Wiesława Kaczmarka. Izba zarzuca mu nadużycie uprawnień, co spowodowało szkodę majątkową wielkich rozmiarów.
W 2002 roku Skarb Państwa sprzedał za 14 mln zł 85 proc. akcji Polmos Łańcut karaibskiej spółce CDC Ltd. Według NIK, była to cena o 11,6 mln za niska, bowiem nabywca za darmo przejął trzy znaki towarowe (wódek "Biała Dama", "Polonaise" i "Łańcut"). Inwestor zobowiązał się oddać Skarbowi Państwa znaki w terminie 18 miesięcy, lecz tego nie uczynił.
Na początku 2004 roku, 85 proc. akcji Polmos Łańcut kupiła spółka Sobieski Dystrybucja. Obecnie w spółce pracuje ok. 200 osób. Według pracowników, nowy inwestor czterokrotnie zwiększył sprzedaż zakładu, planuje nowe inwestycje w linie produkcyjne oraz uregulował należności wobec fiskusa.
Wiesław Kaczmarek w piątkowej rozmowie z PAP powiedział, że ocenia raport NIK "jako skrajnie nierzetelny, bo alternatywą dla prywatyzacji zakładu była jego upadłość".
"Gdy rozpoczynaliśmy prywatyzację Polmosu Łańcut, to zakład od 1998 roku przynosił stratę, która urosła do kwoty ponad 10 mln zł w skali roku" - powiedział PAP Kaczmarek.
"Niestety właściciel CDC Ltd. zmarł, czego zdaje się, NIK nie zauważa. Trudno od nieboszczyka wymagać realizacji zobowiązań i inwestycji, a jego następcy postanowili się wycofać z inwestowania w Polmos Łańcut" - dodał b. minister skarbu.


