Mur w handlu z Chinami

Małgorzata Grzegorczyk
14-10-2011, 00:00

Producenci mięsa nie mogą się doprosić kontroli. Importerzy zatykają porty

Chiny to nasz trzeci partner handlowy w imporcie, ale wciąż kraj o niewielkim znaczeniu dla eksporterów. Eksport artykułów spożywczych niemal nie istnieje. Zaledwie kilka zakładów produkujących mrożony drób i kilkanaście firm z branży mleczarskiej ma zgodę chińskich władz weterynaryjnych na sprzedaż na tym rynku. O takie certyfikaty jest trudno.

Zaklęte rewiry

— Główny Inspektorat Weterynarii (GIW) prowadzi aktualnie procedurę przyznania certyfikatów zakładom mięsnym — mówi Jerzy Grabarczyk z GIW.

Niestety, informacja o kontrolach z Chin nie dotarła do wszystkich.

— W sierpniu zgłosiło się do nas kilku klientów zainteresowanych eksportem mięsa do Chin. Zapytaliśmy w GIW o warunki i koszty dopuszczenia na chiński rynek. Dostaliśmy informację, że lista zakładów jest zamknięta i można najwyżej dostać się na rezerwową. Nie udało nam się przez miesiąc dowiedzieć, jakie są warunki i koszty. Mam wrażenie, że te informacje dostępne są w małym kręgu „wtajemniczonych” firm — mówi Marcin Kubielski, szef Sinco, firmy konsultingowej, która wspiera firmy handlujące z Chinami.

Jego zdaniem, uprzywilejowane są duże firmy działające od lat. Mniejsze są odcięte od informacji.

Poproszony o komentarz GIW nie odpowiedział.

Eksperci są przekonani, że polski eksport do Chin ma duży potencjał. Na razie zajmuje się nim raptem 1500 firm. Wysyłamy do Chin głównie półprodukty z metali nieszlachetnych, maszyny i produkty przemysłu chemicznego.

Płacą i płaczą

Ale także polscy importerzy z Chin, których jest 19 tys., przeżywają trudne czasy.

— Znam firmy, którym zaszkodził wysoki kurs dolara. Teraz wolą płacić portom i armatorom kary postojowe, licząc, że cena dolara spadnie, niż zapłacić producentowi i odebrać towar z Chin — mówi Marcin Kubielski.

Więcej kontenerów pozostawionych przez przedsiębiorców jest np. w Gdańsku.

— W ostatnich dwóch miesiącach rzeczywiście zanotowaliśmy wydłużenie czasu składowania kontenerów importowych na naszym terminalu. Jest jednak niezmiernie trudno jednoznacznie określić, czy czas ten wydłużył się z powodu wahań waluty, czy z innych niezależnych przyczyn — mówi Boris Wenzel, dyrektor zarządzający DCT Gdańsk.

Podkreśla, że istnieje wiele czynników wpływających na długość składowania kontenerów importowych. Są to m.in. ograniczenia biurokratyczne, procedury celne, inspekcje, w tym inspekcje sanitarne.

Chińska specyfika

Importer składa zamówienie z półrocznym wyprzedzeniem, bo transport morski z Chin trwa 6 tygodni. W kwietniu dolar kosztował 2,8 zł, teraz jest to 3,2 zł. Różnica 40 groszy to przy zamówieniu za 100 tys. USD aż 40 tys. zł.

— Takie przypadki się zdarzają, choć my na tyle ostrożnie dobieramy klientów, że nie obserwujemy teraz tego zjawiska. Tymczasem opłaty postojowe są wysokie. Firma płaci i portom (po tygodniu-dwóch od 20 EUR za dzień, potem ceny idą wzwyż), i armatorom (jeden armator po 30 dniach kasuje 200 EUR za dzień) —opowiada Filip Kusztelski z Solid Logistics.

Prawie biała karta

Chińscy inwestorzy dostrzegli Polskę dopiero w 2007 r., gdy bezpośrednie inwestycje z tego kraju wyniosły 93 mln USD. Na koniec 2009 r. sięgnęły 375 mln USD. W Polsce działa ponad 390 chińskich firm — 348 to małe, zatrudniające do 9 osób. Największymi inwestorami są: TCL Operations (producent telewizorów LCD w Żyrardowie, który wydał 60 mln USD), GD Poland (dystrybucja chińskich produktów w Wólce Kosowskiej, wydała 25 mln USD), Min Hoong Development (nieruchomości, wydała 25 mln USD), Huawei Technologies, ZTE (firma IT i telekomunikacyjna), Victory Technology (producent komponentów do telewizorów LCD) czy China Minmetals (współpracuje z KGHM od 1997 r.).

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Mur w handlu z Chinami