Musimy za ciosem

Jacek Kowalczyk
31-12-2009, 00:00

Według byłej wiceminister finansów, światowy kryzys zagrażał Polsce. Ale udało się go ominąć.

Sukces gospodarki nie zwalnia rządu z konieczności przeprowadzenia reform — mówi Katarzyna Zajdel-Kurowska

Według byłej wiceminister finansów, światowy kryzys zagrażał Polsce. Ale udało się go ominąć.

Katarzyna Zajdel-Kurowska, obecnie ekonomistka Międzynarodowego Funduszu Walutowego (MFW), w okresie największych zawirowań w światowych finansach jako wiceminister finansów była jedną z głównodowodzących polską gospodarką. Wówczas, czyli blisko rok temu, uspokajała, że nic niepokojącego się nie dzieje, za co była krytykowana przez opozycję. Zarzucano jej bierność i nadmierny optymizm. Dziś okazuje się, że chociaż zagrożenie było realne, to jej spokój okazał się słuszny.

— Kiedy jesienią 2008 r. mówiłam w Sejmie, że polska gospodarka nie ucierpi na kryzysie, święcie w to wierzyłam. W kolejnych miesiącach sytuacja na świecie się pogorszyła, co budziło obawy również o Polskę. Na szczęście okazało się, że wtedy w Sejmie bardzo się nie pomyliłam. Gospodarka świetnie sobie poradziła —mówi Katarzyna Zajdel-Kurowska.

W mikro siła

Była wiceminister finansów dziś patrzy na Polskę z perspektywy głównej siedziby MFW w Waszyngtonie i uważa, że sukces Polski to nie przypadek.

— Gdyby lepszy od oczekiwań okazał się jeden kwartał, można byłoby mówić, że przypadkiem nam się udało. Ale pozytywnie zaskakiwał każdy kwartał 2009 r. To nie może być pomyłka — przekonuje ekonomistka.

Receptą na sukces w skali makro, jej zdaniem, okazało się zdrowie w skali mikro. To dzięki niemu Polska uniknęła panicznej ucieczki zagranicznego kapitału.

— Rynki w pewnym momencie dostrzegły nasze silne fundamenty. Polskie firmy po kryzysie z 2001 r. stały się efektywne. Wiele z nich miało za sobą restrukturyzację, nie cierpiały już na przerost zatrudnienia. Dzięki temu były w stanie przejść przez kryzys bez nadmiernych cięć etatów i wynagrodzeń. Ta stosunkowo stabilna sytuacja na rynku pracy nie ograniczyła dzięki temu popytu konsumpcyjnego — tłumaczy Katarzyna Zajdel-Kurowska.

I dodaje, że pewną zasługę w uniknięciu recesji ma też rząd.

— Chociaż osłabienie gospodarczej koniunktury powodowało spadek dochodów państwa, rząd nie wycofał się z rozpoczętej w okresie prosperity reformy PIT [przejście z trzech stawek: 19 proc., 30 proc. i 40 proc. do dwóch: 18 proc. i 32 proc. — red.]. To również wsparło konsumpcję — twierdzi była wiceminister finansów.

W okresie, kiedy większość gospodarek grzęźnie w recesji, nasz dodatni wzrost gospodarczy budzi na świecie szacunek.

— Jesteśmy postrzegani jako kraj stabilny z dobrymi perspektywami. Niektóre rozwiązania przyjęte w Polsce są dziś zalecane innym krajom. Choćby decyzje nadzoru finansowego o nałożeniu ograniczeń na zadłużenie gospodarstw domowych w walutach obcych. Brak takiego kagańca był dużym problemem dla krajów bałtyckich — mówi Katarzyna Zajdel-Kurowska.

Zabrakło odwagi

Mamy jednak na swoim koncie także poważne błędy.

— Nie zaciskaliśmy polityki fiskalnej, nie redukowaliśmy zadłużenia, kiedy można było to zrobić, bo gospodarka była rozgrzana. Gdyby rządy się na to odważyły, dziś w finansach publicznych mielibyśmy bufor bezpieczeństwa. Moglibyśmy nieco popuścić pasa. Musimy pracować nad mechanizmem: jak jest dobrze, to oszczędzajmy, jak jest źle, dawajmy sobie więcej luzu — twierdzi ekonomistka.

Podkreśla, że sukces gospodarczy nie zwalnia rządu z konieczności przeprowadzenia reform.

— Utrzymanie dobrych wyników wymaga kolejnych wysiłków. Konieczna jest reforma ograniczająca wydatki państwa, reforma zwiększająca aktywność zawodową Polaków i inne. To trzeba jak najszybciej przeprowadzić — przekonuje Katarzyna Zajdel-Kurowska.

Według niej, w przyszłym roku polska gospodarka ma szanse na wzrost przekraczający 2 proc. Choć wiele prognoz mówi już o dynamice na poziomie powyżej 3 proc. Według Narodowego Banku Polskiego, PKB wzrośnie o 3,5-4 proc.

— Gospodarka powinna przyspieszać, choć trzeba pamiętać o ryzyku dla świata. Czy USA i strefa euro rzeczywiście mają kryzys za sobą? Jak globalna gospodarka zareaguje na wycofywanie pakietów stymulacyjnych? Czy nie będzie drugiego dna kryzysu? Tu zdania są podzielone — zaznacza Katarzyna Zajdel-Kurowska.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Kowalczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Musimy za ciosem