Myślenie życzeniowe

Antoni Roszczuk
opublikowano: 07-06-2011, 00:00

Kompanie chińskie, szczególnie państwowe, są zawsze doskonale przygotowane do tematu i negocjacji. W przypadku A2 Chińczycy dokonali totalnej analizy projektu i mentalności strony polskiej oraz przygotowali kilka wariantów — ale zawsze superbezpiecznych i korzystnych dla Chin. A my jak zawsze wykazujemy się amatorszczyzną i myśleniem życzeniowym. Podstawowa sprawa, poza profesjonalnym sprawdzeniem partnera, to prawdziwe gwarancje bankowe. Sprawdzenia powinny dokonać służby ambasady RP w Pekinie. Okazuje się, że gwarancja przy inwestycji za 1,3 mld złotych opiewa tylko na… 130 mln. Żart czy temat dla prokuratora? Jeśli gwarancje wydał bank chiński, to życzę stronie polskiej pomyślności i szczęścia. Kontrakt pewnie też jest zawarty w języku chińskim i arbitraż wraz z interpretacją przypisany jest do Pekinu...

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Antoni Roszczuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Myślenie życzeniowe