Na azjatyckich giełdach znów zrobiło się czerwono

WST
opublikowano: 2008-09-09 07:51

Na dalekowschodnich giełdach do głosu ponownie doszła strona podażowa. W efekcie, indeksy najważniejszych parkietów tego regionu odnotowały spadki. W Tokio rynek stracił 1,77 proc., zaś w Hongkonku  około 2 proc. Znacznie gorzej było na Tajwanie gdzie korekta zabrała ponad 3,5 proc.

Część winy za zmianę tendencji złożyć można na chęć zrealizowania krótkoterminowych zysków po najwyższym od siedmiu miesięcy poniedziałkowym wzroście wskaźników.

Znów też odżyły obawy o stań światowej gospodarki, która coraz zauważalnej wykazuje symptomy spowolnienia.

Przecena na rynku surowcowym  doprowadziła spadku wyceny spółek wydobywczych. Taniejąca ropa i złoto przeceniły walory Newcrest Miting i Cnooc.

Pod presją podaży znalazły się papiery instytucji finansowych, którym zaszkodziły spekulacje o oczekiwanych kolejnych miliardowych odpisach. W rezultacie cena akcji Macquarie Group, największego banku inwestycyjnego na Antypodach spadał momentami ponad 6,4 proc. W Tokio silne spadki stały się udziałem papierów Sumitomo Mitsui Financial Group, trzeciego pod względem wielkości notowanego na giełdzie japońskiego banku. W obu przypadkach wtorkowa korekta zredukowała nieco sięgające ponad 10 proc. poniedziałkowe wzrosty na wspomnianych papierach.

Kursy „bankowców” spadały też w Hongkongu i Chinach. To następstwo raportu Goldman Sachs. Obniżono w nim rekomendację dla tej branży z „atrakcyjnie” do „neutralnie”.