Na chorobę i kłopoty z przepisami

Sylwia WedziukSylwia Wedziuk
opublikowano: 2019-01-16 22:00

Inter chce przyciągnąć firmy nietypowym ubezpieczeniem — zdrowotnym z pomocą prawną.

Trudna sytuacja na rynku pracy sprzyja coraz większemu zainteresowaniu pracodawców benefitami dla zatrudnionych. Chce to wykorzystać Inter, ubezpieczyciel specjalizujący się głównie w polisach medycznych.

— Z raportu Sedlak&Sedlakwynika, że dla 61 proc. pracowników najważniejsza w tym zakresie jest podstawowa pomoc medyczna. To dlatego, że publiczna służba zdrowia w naszym kraju jest mało wydolna — zwraca uwagę Janusz Szulik, prezes zarządu spółki Inter Ubezpieczenia.

Średni czas oczekiwania na konsultację specjalisty w Narodowym Funduszu Zdrowia (NFZ) wynosi 3 miesiące. Najdłużej czeka się na wizytę u endokrynologa — nawet 23 miesiące. W efekcie, jak wynika z danych Polskiej Izby Ubezpieczeń, rośnie zainteresowanie dodatkowymi ubezpieczeniami zdrowotnymi, które ma już 2,4 mln osób. Liczba ubezpieczonych wzrosła w ciągu roku aż o 20 proc. Natomiast w ciągu pierwszych trzech kwartałów wydatki na dodatkowe ubezpieczenia zdrowotne sięgnęły 586 mln zł. To prawie 19 proc. więcej niż rok wcześniej.

— Ubezpieczenia zdrowotne w postaci benefitów będą się w Polsce rozwijać. Pracodawcy inwestują w nie z dwóch powodów. Jednym jest kwestia walki o utrzymanie pracownika, drugim — dbałość o jego zdrowie — przekonuje Janusz Szulik.

Takie polisy Inter ma w swojej ofercie od lat, podobnie jak wielu innych ubezpieczycieli. Firma postanowiła jednak odróżnić się od konkurencji czymś oryginalnym i połączyła ubezpieczenie zdrowotne z ochroną prawną.

— Przeprowadziliśmy w ostatnim czasie konsultacje związane z potrzebami firm w zakresie grupowych ubezpieczeń zdrowotnych. Spotkaliśmy się z pytaniami, czy można połączyć ochronę zdrowia z ochroną prawną. Okazuje się, że coraz częściej Polacy spotykają się w codziennym życiu z sytuacjami, w których konsultacja z prawnikiem jest im potrzebna — mówi prezes spółki Inter.

Zainteresowaniu konsultacjami z prawnikiem sprzyja też to, że żyjemy w coraz bardziej skomplikowanej rzeczywistości pod względem prawnym. Liczba przepisów rośnie. Aby za nimi nadążyć, potrzebna jest wiedza, której statystyczny Kowalski nie jest w stanie opanować.

— Tymczasem Polacy, nawet, gdy mają problemy natury prawnej, boją się iść do kancelarii, ponieważ wydaje im się, że zostawią tam majątek — mówi Kajetan Komar-Komarsowski z kancelarii Lex Secure.

Ubezpieczenie zdrowotne z ochroną prawną ma dać im możliwość konsultacji z prawnikiem przez całą dobę, siedem dni w tygodniu. Można też liczyć na opinię prawną, wideorozmowę ze specjalistą oraz przygotowanie odpowiednich dokumentów. Przy tym nie ma żadnych limitów, jeśli chodzi o liczbę porad w okresie ubezpieczenia. Inter liczy, że jeszcze w tym roku liczba ubezpieczonych korzystających z tej możliwości sięgnie kilku tysięcy.