Na deklaracjach, a nie na realnych założeniach

Andrzej Arendarski
opublikowano: 26-09-2007, 00:00

Projekt ustawy budżetowej na rok 2008 zakłada, że dochody mają wynieść 281,8, a wydatki 310,4 mld zł. Przedsiębiorcy zrzeszeni w Krajowej Izbie Gospodarczej (KIG) obawiają się, że kolejny wzrost wydatków stałych — spowodowany zwiększeniem ulg prorodzinnych oraz realizacją deklarowanego wzrostu płacy minimalnej i wynagrodzeń w sferze budżetowej — oznaczać będzie wzrost obciążeń fiskalnych. Przy systematycznym wzroście wydatków stałych nie jest to recepta na ograniczenie deficytu budżetowego.

W okresie bardzo dobrej koniunktury gospodarczej należy znacznie ograniczyć deficyt, aby w ciągu kilku lat doprowadzić do zrównoważenia budżetu. Tymczasem zaplanowany na rok 2008 deficyt 28,6 mld zł będzie znacznie wyższy od faktycznie zrealizowanego w roku 2007.

Projekt budżetu 2008 nie stwarza dobrych podstaw do stabilnego i zrównoważonego rozwoju gospodarczego Polski w najbliższych latach. Brak kompleksowej reformy systemu finansów publicznych oraz wzrost wydatków prawnie zdeterminowanych spowodował powstanie projektu opartego na deklaracjach, a nie na realnych założeniach finansowych.

KIG wyraża nadzieję, że w najbliższym czasie nastąpi zahamowanie nieracjonalnych gospodarczo i prosocjalnych decyzji rządu i parlamentu, zaś w roku 2008 dokonana zostanie gruntowna reforma systemu finansów publicznych i ubezpieczeń społecznych.

Andrzej Arendarski

prezes Krajowej Izby Gospodarczej

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Andrzej Arendarski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu