Spokojnie rozpoczął się tydzień na azjatyckich giełdach. Indeksy zmieniły się nieznacznie, z wyjątkiem giełdy w Tajlandii, której zaszkodził kolejny śmiertelny przypadek ptasiej grypy.
Wzrostu japońskiego Nikkei nie zdołały wywołać dobre wieści z telekomunikacyjnego KDDI. Spółka chce skupić swą działalność stacjonarną w osobnej firmie i skoncentrować się na bardziej dochodowej telefonii bezprzewodowej. Kurs KDDI, obecnie drugiego największego operatora komórkowego Japonii, wzrósł o 3 proc. Na plany rywala nerwowo zareagował za to kurs NTT DoCoMo, lidera branży.
W Tokio mocno potaniały akcje pośredników finansowych, w tym Aiful i Acom. To efekt informacji, że bankructwa osób fizycznych w ubiegłym roku okazały się rekordowe.
Do spadku wskaźnika na Tajwanie przyczynili się producenci chipów. Taiwan Semiconductor Manufacturing, United Microelectronics i Chartered Semiconductor Manufacturing taniały, bo chiński Semiconducor Manufacturing International zapowiedział walkę cenową na rynku.
ONO