Świąteczne sesje na głównych giełdach Starego Kontynentu zakończyły się niewielkimi zmianami indeksów przy małym obrocie. Popyt skupił się na spółkach paliwowych, które wzrosły w ślad za rosnącymi cenami ropy naftowej. Indeks giełdy londyńskiej FTSE zyskał 0,13 proc., natomiast paryski CAC 40 stracił 0,21 proc. Sesja w Londynie zakończyła się o 13.30, a na parkietach Euronext - w Amsterdamie, Paryżu i Brukseli o 14.00. Niewielkie straty zanotowały tez giełdy w Holandii i Belgii. Giełda we Frankfurcie była nieczynna.
W centrum uwagi znalazły się akcje koncernów paliwowych, którym pomaga sytuacja na rynku paliw. Ceny ropy wzrosły do poziomu najwyższego prawie od dwóch lat z powodu zbliżającej się perspektywy wojny w Iraku oraz przedłużającego się strajku generalnego w Wenezueli. W Londynie kurs drugiej europejskiej spółki paliwowej BP wzrósł o 0,8 proc., a jego rywal Shell zarobił 1,65 proc. W Paryżu największy europejski producent paliw Total Fina Elf zyskał 1,33 proc., podczas gdy Royal Dutch Petroleum, właściciel 60 proc. Royal Dutch/Shell Group, zarobił 0,83 proc.
Spadki dotknęły spółki handlowe. Francuski Carrefour, największy w Europie detalista, stracił 1,8 proc. po poniedziałkowym ostrzeżeniu Wal-Mart Stores, największej na świecie sieci handlowej, która zanotowała wzrost świątecznej sprzedaży gorszy od oczekiwań. Przecena dotknęła też francuskiego Alcatela, producenta telefonów komórkowych. Czołowi europejscy producenci komórek – Nokia, Ericsson i Alcatel - nie spodziewają się poprawy sprzedaży w nadchodzącym roku.
Poza tym na rynku niewiele się działo, a notowania przebiegły pod znakiem niewielkich obrotów. Po Świętach uwaga rynku ponownie skupi się na spółkach detalicznych i paliwowych. W centrum uwagi znajdzie się też włoski Fiat, któremu kolejni analitycy obniżają swoje ratingi i rekomendacje.
PK