Na GPW lekki wzrost, rynek obserwuje USA

Emax Spółka Akcyjna
opublikowano: 2001-12-06 16:46

Olga Markiewicz

WARSZAWA (Reuters) - Czwartkowa sesja na warszawskiej giełdzie zakończyła się niewielkim wzrostem, głównie dzięki zwyżce kursu Telekomunikacji Polskiej SA. Analitycy uważają, że wzrost rynku mógłby być większy gdyby nie spadek Elektrimu.

Specjaliści są zdania, że to co wydarzy się na ostatniej sesji w tym tygodniu będzie uzależnione od sytuacji na rynkach amerykańskich.

"Przebieg piątkowej sesji będzie w dużej mierze zależeć od notowań w Stanach Zjednoczonych. Jeżeli dojdzie tam do korekty po ostatnich silnych wzrostach, u nas może dojść do spadków" - powiedział Paweł Bogusz, zarządzający aktywami w TFI DWS Polska.

Indeks Nasdaq po raz pierwszy od kilku miesiecy zamknął się w środę powyżej poziomu 2000 punktów, a Dow Jones powyżej 10.000 punktów. Jednak w trakcie dzisiejszej sesji indeksy wahały się.

W czwartek indeks WIG20 wzrósł o 0,1 procent do 1.282,4 punktu, a TechWIG o 0,5 procent do 659,3 punktu. Obroty wyniosły 212,6 miliona złotych.

Trzecią sesję z rzędu rósł w czwartek kurs TPSA głównie za sprawą dobrych nastrojów na świecie, gdzie inwestorzy cieplej zaczęli znów spoglądać na akcje telekomów. Spółka odrabiała też wcześniejsze straty wywołane decyzją Urzędu Regulacji Telekomunikacji (URT) w sprawie rozliczeń z Erą GSM.

"Wydaje się, że rynek przemyślał tę decyzję. Może mieć ona mniejsze konsekwencje niż się obawiano" - powiedział analityk z zagranicznego domu maklerskiego w Warszawie.

URT zdecydował, że TPSA musi obniżyć opłaty w rozliczeniach z Polską Telefonią Cyfrową (PTC), co w opinii uczestników rynku mogłoby zaszkodzić wynikom spółki. W czwartek akcje TPSA wzrosły jednak o 2,3 procent do 15,8 złotego.

Pod prąd rynkowi szedł zaś dziś Elektrim, którego kurs spadł o 1,9 procent do 15,80 złotego.

"Wokół spółki panuje duża niepewność, po rynku krąży wiele plotek, a nie ma żadnych informacji z samego Elektrimu" - powiedziała Magdalena Łapsa, analityk CDM Pekao SA.

Do zniżki przyczyniło się też obniżenie przez agencję ratingowa Standard&Poor's (S&P) długoterminowego rating dla obligacji spółki do B z BB-.

"Dopóki spółka nie poinformuje, ilu obligatariuszy zgłosiło chęć zbycia obligacji, jak przebiegają negocjacje w sprawie sprzedaży Elektrimu Kabli i na temat kredytu, to nie ma co liczyć na odbicie" - dodała Łapsa.

Gdyby Elektrimowi udało się sprzedać Elektrim Kable, mogłoby to umożliwić pozyskanie niezbędnych środków na ewentualny wykup obligacji.

S&P uważa jednak, że do sfinalizowania tej transakcji nie dojdzie przed 15 grudnia, kiedy to Elektrim będzie musiał wykupić obligacje za około 480 milionów euro.

Elektrim nie podał na razie, ilu obligatariuszy zażądało wykupu. Analitycy sądzą, że poprosiła o to lwia część posiadaczy papierów dłużnych warszawskiego holdingu.

"Na rynku panuje przekonanie, że blisko 100 procent obligatariuszy zrealizuje opcję 'put'" - powiedziała Łapsa.

((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 97 00, fax +48 22 653 97 80, [email protected]))