Na GPW nie było kupowania akcji przed długim weekendem

Artur Szymański
opublikowano: 2007-06-08 00:00

Ostatnia przed długim czerwcowym weekendem giełdowa sesja przyniosła spory spadek cen większości akcji. Spadła także liczba otwartych pozycji na rynku kontraktów terminowych. Nie ma się czemu dziwić. Z pewnością mało komu będzie się chciało przerywać wypoczynek, by handlować akcjami w piątek po Bożym Ciele. Już w środę inwestorzy przygotowali się na cztery dni wolnego, skracając pozycje w akcjach i kontraktach.

Dodatkowym bodźcem skłaniającym do umiarkowanej sprzedaży był spadkowy kierunek indeksów w Europie. Inwestorzy wzięli przykład z Wall Street. Tam do umiarkowanej realizacji zysków skłonił prezes Fed. Ben Bernanke wskazał na zagrożenie, jakie dla gospodarki USA stanowi wciąż zbyt wysoka inflacja.

Mimo trwającego cały dzień osuwania się WIG20 atmosfera na parkiecie była w spokojna. Ostatecznie indeks największych spółek zakończył środę 2,3-procentowym spadkiem. Słabej końcówce „pomogło” niskie otwarcie notowań w USA, po gorszych od oczekiwań danych z rynku pracy. Gorzkie owoce środowej sesji nie psują jednak w istotny sposób całościowego obrazu rynku. Sesja wpisała się w oczekiwany na ten tydzień scenariusz konsolidacji w okolicach szczytów hossy. WIG20 znajduje się w bezpiecznej odległości od najbliższego poważnego wsparcia wynikającego z luki hossy (3582-

-3623 punktów) otwartej 31 maja. Do jej zamknięcia wskaźnik blue chipów musiałby spaść o 2,37 proc. Czy tak się stanie, rozstrzygnie giełda amerykańska nadająca ton pozostałym rynkom światowym.