Kuba Kurasz
WARSZAWA (Reuters) - Czwartkowe notowania zakończyły się długo oczekiwaną zwyżką indeksów. Poprawę nastrojów wywołały oznaki ożywienia na giełdach światowych. Kolejne sesje mogą przynieść dalsze wzrosty, gdyż polskie akcje zostały już ostatnio mocno przecenione, sądzą analitycy.
Indeks WIG20 zyskał 3,3 procent, rosnąc do 1.155,4 punktu, a TechWIG 3,8 procent i wzrósł do 652,9 punktu. Obroty wyniosły 160,2 miliony złotych wobec 137 milionów złotych w środę.
"Akcje są mocno wyprzedane dlatego też nie dziwię się, że dzisiaj nastąpiło odbicie i odreagowanie wcześniejszych spadków. Nałożyła się na to także poprawa nastrojów na giełdach światowych" - powiedział Adam Dakowicz, analityk z Wood & Co.
I choć czwartkowy wzrost, to dla niektórych jedynie korekta trendu spadkowego, kolejne zwyżki są mocno prawdopodobne.
"Impet spadkowy się wyczerpuje i wszyscy to powoli widzą. Być może poziom WIG20 może dojść do 1.300 punktów" - powiedział Dakowicz.
ELEKTRIM ROŚNIE JAK NA DROŻDŻACH
W trakcie czwartkowych notowań najbardziej spośród dużych spółek zyskał Elektrim. Analitycy uważają, że jest to efekt spekulacji przed zbliżającą się datą podania do publicznej wiadomości treści ostatecznej umowy pomiędzy spółką, a jej francuskim partnerem - Vivendi Universal.
Walory Elektrimu podrożały o 7,2 procent do 18,65 złotego. Od ostatniego piątku akcje spółki zyskały ponad siedem procent, ale w ubiegłym tygodniu straciły 20,7 procent.
W środę odbyło się posiedzenie rady nadzorczej Elektrimu. Jakie były jednak ustalenia rady Elektrim nie podał.
"Wiadomo, że mocno negocjują (ostateczną umowę z Vivendi). Dla mnie potwierdzeniem, że rozmowy idą w dobrym kierunku jest wycofanie pozwu arbitrażowego przez Vivendi wobec Elektrimu. Myślę, że dlatego rośnie kurs" - powiedziała Benita Mikołajewicz, analityk z ING Barings.
TPSA ZYSKUJE MIMO WSZYSTKO
W czwartek negatywne informacje nie przeszkodziły też nawet TPSA.
Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) wszczął kolejne postępowanie antymonopolowe wobec TPSA, której zarzuca nadużywanie dominującej pozycji na rynku. Zdaniem analityków, inwestorzy zignorowali tą informację. Poprzednio UOKiK nałożył na spółkę 54 miliony złotych kary.
Kurs spółki na zamknięciu wyniósł 16,3 złotego, czyli o 1,9 procent więcej niż w środę.
"W tej chwili najważniejsze dla kursu jest to, czy France Telekom zdecyduje się zrealizować opcję na akcje i na jakich warunkach. Postępowanie UOKiK jest na razie sprawą drugorzędną" - powiedział Michał Marczak, analityk w DI BRE.
France Telecom, który razem z Kulczyk Holding kupił w ubiegłym roku 35 procent akcji TPSA ma, zgodnie z umową prywatyzacyjną, opcję zakupu kolejnych 10 procent po około 40 złotych za sztukę. Francuzi nie palą się jednak do jej realizacji, bo na giełdzie można kupić TPSA znacznie taniej.
W czwartek podrożały również inne większe spółki - wśród nich PKN Orlen i KGHM. Za ich akcje płacono odpowiednio po 16,75 i 16,5 złotego, czyli o 3,1 i 3,5 procent więcej niż poprzedniego dnia.
W czwartek duński telekom TDC oświadczył, że nie wyklucza zwiększenia udziału w Polkomtelu. Tym niemniej analitycy są zdania, że deklaracja ta nie ma dużego wpływu na kursy KGHM i PKN Orlen, spółek które mają po 19,6 procent akcji Plusa GSM.
"Wzrosty KGHM i PKN to przede wszystkim wynik ogólnej poprawy nastrojów na dzisiejszej sesji, wywołanej zwyżką na zamknięciu w Stanach oraz reakcją giełd europejskich. TDC ma tu niewielki wpływ" - powiedział Dakowicz.
Dodał, że w przypadku PKN pozytywny wpływ na kurs ma także opublikowanienie dobrych wyników kwartalnych. Zysk netto PKN wzrósł w drugim kwartale do 187,5 miliona złotych ze 125,5 miliona złotych w analogicznym okresie ubiegłego roku.
((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))