WARSZAWA (Reuters) - W czwartek indeksy warszawskiej giełdy rosły, ponieważ inwestorzy przystąpili do kupowania przecenionych ostatnio akcji, a dodatkowo humory poprawiły im zwyżki na rynkach zagranicznych. Zarządzający uważają, że kolejna sesja może przynieść dalsze wzrosty.
"Na rynku widoczna jest korekta wzrostowa po ostatnich spadkach. Sądzę, że może ona potrwać jeszcze na jutrzejszej sesji. Nadal jednak niepewność pozostaje, bowiem brak jest dużych inwestorów z zagranicy" - powiedział Paweł Bogusz, zarządzający w TFI DWS Polska.
"Tradycyjna realokacja aktywów inwestorów zagranicznych na początku roku nie dokonała się i na razie brak jest sygnałów by nadeszła ona w najbliższym czasie" - dodał.
W czwartek indeks WIG20 wzrósł o 1,2 procent do 1.172,9 punktu. Nadal jednak w skali tygodnia wskaźnik ten zniżkuje około trzech procent, zaś od najwyższego poziomu w tym roku, na którym znalazł się 13 stycznia dzieli go ponad pięć procent.
Wraz z odbiciem kursów nie nastąpiło jednak zwiększenie skali obrotów. Wartość transakcji wyniosła 216,1 miliona złotych wobec 246 milionów złotych w środę.
Inwestorzy nie dowiedzieli się też wiele nowego z wystąpienie mianowanego dwa tygodnie temu ministra skarbu Sławomira Cytryckiego. Minister zapewnił, że zrobi wszystko, by w tym roku udało się pozyskać z prywatyzacji zaplanowane w budżecie 9,1 miliarda złotych, ale nie podał przybliżonych terminów dużych ofert publicznych takich jak PKO BP, czy BGŻ.
W czwartek na celowniku inwestorów znalazły się najbardziej płynne spółki takie jak Pekao SA i TPSA. Ich akcje podrożały odpowiednio o 1,7 i 1,6 procent i na zamknięciu kosztowały 92,5 i 12,9 złotego.
Dzięki utrzymującym się wysokim cenom miedzi, a także osłabieniu kursu złotego do euro i dolara w tym tygodniu chętnych nie brakowało również na akcje KGHM. Papiery tej spółki podrożały o 1,8 procent do 14,25 złotego.
Rynek nadal przychylnie patrzy na akcje Prokomu, które podrożały kolejny dzień z rzędu. Tym razem kurs tej spółki zyskał 1,9 procent i wyniósł na koniec sesji 135,5 złotego.
Silna zwyżka miała miejsce natomiast w przypadku Optimusa. Kurs tej spółki wzrósł o 11,2 procent do 6,95 złotego dzięki informacji na temat rozwiązania rezerw przez spółkę na zobowiązania podatkowe w wysokości 27,7 miliona złotych, uważają maklerzy. Operacja ta pozytywnie wpłynie na wynik firmy za 2002 rok.
Jedynie papiery BPH PBK oparły się czwartkowemu polepszeniu nastrojów na giełdzie. Ich kurs obniżył się o 0,4 procent do 247,0 złotego, co daje na spadek na przestrzeni tygodnia o ponad siedem procent.
((Autor: Kuba Kurasz, redagowała: Olga Markiewicz; Reuters Messaging: [email protected]; Reuters Serwis Polski, tel. 022 6539700, [email protected]))