Wprawdzie otwarcie nastąpiło pod kreską, ale wraz z upływem czasu do ataku przystąpiły byki, które skutecznie wybroniły się z opresji niedźwiedzi. Motorem wzrostów są małe spółki. Mocno drożeją PBG i Hydrobudowa Polska. To skutek wiadomości, że konsorcjum Hydrobudowy Polskiej podpisało z Miastem Gdańsk umowę na wybudowanie Baltic Areny. Z wartego 427,7 mln zł netto kontraktu połowa przypadnie na Hydrobudowę Polską i Hydrobudowę 9, spółki kontrolowane przez PBG.
Wśród średnich spółek perełką okazał się Sfinks, którego kurs wystrzelił mocno w górę po tym jak spółka podała, iż porozumiała się z bankami wierzycielami w sprawie spłaty zobowiązań. Akcjonariusz Sfinksa - Sylwester Cacek - udzieli mu pożyczki podporządkowanej w wysokości 30 mln zł. Wywołało to ogromny entuzjazm i natychmiast kurs skoczył o ponad 42 proc.
Najsłabiej radzą sobie duże spółki. Blisko 2 proc. tracą banki: Bank Zachodni WBK i Getin. Słabo wypadają również TPSA i PGNIG. Wśród blue chipów największe wzrosty odnotowuje KGHM, któremu pomaga rekomendacja analityków UniCredit, którzy podwyższyli cenę docelową akcji koncernu do 64 zł z 43 zł.
Wszystkie giełdowe indeksy na plusie, jedynie indeks skupiający spółki telekomunikacyjne nurkuje prawie 1proc.
Na zagranicznych parkietach dominuje strona popytowa. Największe wzrosty
odnotowuje rosyjski indeks RTS, który wraz z drożejącymi surowcami zalicza
kolejne maksima. Niewiele słabiej wypadają parkiety w Niemczech i Francji.
Tamtejsze indeksy rosną ponad 1 proc.