Środowa sesja na GPW rozpoczęła się nad kreską. Przewaga popytu nie
trwała jednak zbyt długo. WIG20 nie wytrzymał presji sprzedających i zaraz
po otwarciu znalazł się pod kreską. Naszej giełdzie wyraźnie przeszkadza rynek
walutowy. Polski złoty traci wobec światowych walut. Najbardziej słabniemy wobec
USD, dalej do franka szwajcarskiego i EUR. Inwestorzy spodziewają się kolejnego
spadku produkcji przemysłowej. Publikacja wskaźnika nastąpi o godzinie 14.
Prognozy mówią o spadku rzędu 16,6 proc. r/r.
Rosną też obawy że amerykańska
giełda rozpocznie sesje od realizacji zysków.
Na pozostałych parkietach Starego Kontynentu sytuacja wygląda zdecydowanie lepiej. Wśród publikowanych dotychczas danych makro– negatywnie zaskoczyła liczba zasiłków dla bezrobotnych w Wielkiej Brytanii. Wynik 138,4 tys. okazał się dużo gorszy od prognoz na poziomie 85 tys. To przełożyło się na szybki spadek londyńskiego indeksu, który zbliża się do poziomu wczorajszego zamknięcia. Z zagranicy, wśród ważniejszych danych makro o 13:30 poznamy jeszcze inflację CPI za luty w USA. Wieczorem zaś decyzja FOMC w sprawie stóp procentowych.
Wśród indeksu blue chipów traci zdecydowana większość spółek. Najmocniej ściągają go w dół dwa największe banki: Pekao i PKO BP. Na ten drugi przypada największa część obrotów. Słabo zachowują się pozostałe instytucje finansowe. Na uwagę zasługują jedynie akcje Unicredit, rosnąc momentami ponad 7 proc.
Po wczorajszym 3,5 proc. spadku, moemnatmi nad kreskę wychodza akcje TP SA. We wtorek, zarząd telekomunikacyjnej spółki podjął uchwałę dotyczącą wypłaty dywidendy. Będzie rekomendował akcjonariuszom wypłatę części zysków w wysokości 1,5 zł na akcje. Termin wypłaty nie został jednak ustalony.
Po wielkiej stracie za IV kw.2008 roku (310 mln zł), WIG20 wydźwignąć starają się papiery PGNIG. Na rynku pojawiła się informacja o trwających negocjacjach polskiego rządu z Katarem na dostawy LNG. Dostawa dotyczy zaopatrzeniu terminalu (który powstanie za 5 lat) i opiewa na 2,5 mld metrów szesc. gazu.
Kolejną sesję z rzędu lepiej od indeksu WIG20 zachowuje się druga liga
spółek. Wskaźniki mWIG40 i sWIG80 straciły najwięcej w ciągu trwającego kryzysu,
zatem ewentualne odbicia również powinny być większe.