Po wczorajszych danych makroekonomicznych spadki na GPW wydają się dość prawdopodobne. Bardzo niskie ceny papierów najcięższych spółek rynku mogą jednak skłonić część inwestorów do kupowania tych udziałów, co będzie hamowało skalę zniżek.
Ostatnie informacje o wzroście inflacji i niemal pełnym wykorzystaniu kwoty deficytu budżetowego raczej nie zachęcają do zakupów. Inflacja w maju wzrosła nieoczekiwanie do 6,9 proc. Oznacza to, że szanse na obniżkę stóp procentowych zdecydowanie zmalała. Niepokojąco zabrzmiała również informacja o niemal 100 proc. zrealizowaniu deficytu budżetowego po 5 miesiącach roku. Choć Ministerstwo Finansów twierdzi, że wkrótce wielkość deficytu spadnie, efekt danych będzie raczej działał na niekorzyść rynku.
Na giełdzie zapowiada się kontynuacja kiepskich nastrojów, choć wpływ wczorajszego, słabego wyniku Nasdaq’a osłabią informacje o Oracle. Wyniki podane po sesji przez spółkę odebrano pozytywnie. Wzrost cen papierów spółek technologicznych podczas dzisiejszych notowań w Europie i USA jest dość prawdopodobny.
Na GPW szanse wzrostu wiążą się przede wszystkim z udziałami spółek, których kursy osiągnęły bardzo niskie kursy. Ponieważ są wśród nich najcięższe telekomy, Elektrim i TP SA, może to dawać nadzieje na ograniczenie ewentualnego spadku rynku.
MD