Na kontrakcie zarabia się więcej

Radosław Omachel
opublikowano: 2000-07-21 00:00

Na kontrakcie zarabia się więcej

Umowy zawiera się zwykle na kilka miesięcy

DORAŹNIE: Menedżerowie kontraktowi zatrudniani są zwykle w sytuacjach kryzysowych, albo w okresie rozruchu firmy — uważa Agnieszka Szkop-Gwiazda, wiceprezes Centrum Kreowania Liderów. fot. GK

Menedżer kontraktowy to osoba zatrudniana do wypełnienia konkretnego zadania w firmie. Może to być wprowadzenie na rynek nowego produktu, a także rozwiązanie problemów związanych z dokonywaniem zmian organizacyjnych, szczególnie tych niepopularnych.

Zwykle kontrakt zawierany jest na czas określony.

— Pracodawca często wyznacza takiej osobie maksymalny czas na wypełnienie zadania. Może to być okres od trzech miesięcy do trzech lat. Później pracownik albo otrzymuje ofertę stałej pracy, albo odchodzi z firmy — tłumaczy Agnieszka Szkop-Gwiazda, wiceprezes Centrum Kreowania Liderów.

Krzysztof Węgrzycki od kilku lat pracuje jako kontraktowy administrator sieci.

— Moja praca polega na konfigurowaniu sprzętu i oprogramowania, czyli tworzeniu sieci komputerowej. Trwa to kilka miesięcy. Pracuję zazwyczaj na kontraktach półrocznych. Gdy wszystko funkcjonuje jak należy, szukam zajęcia gdzie indziej — wyjaśnia.

Sytuacja konfliktowa

Menedżerowie kontraktowi są zatrudniani przez firmy w dwóch sytuacjach. Najczęściej jest to spowodowane pojawieniem się konfliktu.

— Niedawno jeden z zachodnich koncernów, który zainwestował spore pieniądze w budowę zakładu produkcyjnego, miał problemy z załogą. Między pracownikami a zarządem wystąpiła różnica zdań. Zatrudniono więc na kontrakt specjalistę od negocjacji. Ten w krótkim czasie „ustawił ” sobie załogę i problem został rozwiązany. Innym razem potentat na rynku handlowym stracił głównego księgowego na miesiąc przed rocznym bilansem. W jego zastępstwie pojawił się księgowy na trzymiesięczny kontrakt — opowiada Tomasz Misiak, wiceprezes firmy Work Service.

Inną sytuacją, kiedy pojawia się menedżer kontraktowy, jest rozruch firmy albo wprowadzanie na rynek nowego produktu. Zarządzanie organizacją w takim okresie wymaga sporego doświadczenia i odpowiedniej wiedzy, ale nie tylko. Takiego zadania podejmują się na ogół osoby nastawione na osiąganie założonych celów.

Sporty ekstremalne

Według Tomasza Misiaka istnieją dwa rodzaje menedżerów kontraktowych.

— Przede wszystkim są to ludzie lubiący sporty ekstremalne, szukający w pracy ambitnych wyzwań i możliwości sprawdzenia samego siebie. Po osiągnięciu celu, jakim może być zdobycie przez firmę albo produkt dobrej pozycji na rynku, odchodzą i poszukują następnego wyzwania. Oprócz nich są także specjaliści, którzy wynajmują się do konkretnych zadań. Ich umiejętności są na tyle specyficzne, że po skończeniu pracy nie mogą znaleźć w firmie innego, satysfakcjonującego ich zajęcia — twierdzi wiceprezes Work Service.

Wyższe stawki

Pracownicy wyższego szczebla zatrudnieni na kontraktach zarabiają na ogół nieco więcej od kolegów pracujących na etatach.

— Płace są na tyle atrakcyjne, że bardziej opłaca się być na kontrakcie, pomimo że traci się niektóre przywileje socjalne, na przykład prawo do urlopu — dodaje Krzysztof Węgrzycki.

Rekrutacją menedżerów kontraktowych zajmują się firmy doradztwa personalnego.

— Jedną z form pozyskiwania takich pracowników jest head-hunting. My wykorzystujemy naszą bazę danych i ogłoszenia prasowe. Wszyscy chętni poddawani są wielu testom oceniającym między innymi profil i cechy osobowości, inteligencję, kwalifikacje merytoryczne. Dla kandydujących na najwyższe stanowiska mamy specjalne testy przygotowane przez Boston Consulting Group. Kandydatów dopasowujemy do wymagań klienta — informuje Tomasz Misiak. Zdarza się, że doradcy personalni rekomendują zamawiającej firmie kilka osób, z których ta wybiera sobie odpowiedniego kandydata.

Radosław Omachel