Na małej giełdzie też znajdziesz solidne spółki

Michał Błasiński
opublikowano: 2012-09-25 00:00

Inwestorzy lekceważą NewConnect, zapominając, że akcje wybranych firm mogą być dobrym uzupełnieniem portfela

Na alternatywnym rynku notowanych jest więcej podmiotów niż na głównym parkiecie. Niestety, arkusze zleceń większości z nich świecą pustką. Wyjątkiem od reguły mogą być walory, m.in. ZWG, PGS Software, Aton-HT oraz Leśnego Runa. Pod względem płynności mogą się równać z mniejszymi, a nawet średnimi spółkami z GPW, co pokazuje, że NewConnect może być dobrym miejscem do uzupełnienia portfela w bardziej ryzykowne papiery. Nagrodą za to mogą być wyższe stopy zwrotu.

Nie wszyscy do kosza

Mały parkiet w opinii wielu inwestorów to miejsce, w którym zyskują jedynie ci, którzy biorą udział w ofertach prywatnych i w debiucie pozbywają się akcji. Zwolennicy tej teorii uważają, że inwestowanie w dłuższym horyzoncie czasowym nie ma sensu. Taki sposób myślenia sprawia, że błędne koło się zamyka. Brak zleceń kupna powoduje, że na rynku nie ma płynności. Nie warto jednak spisywać na straty i wrzucać do jednego worka wszystkich spółek.

Przykład? Powodów do narzekań nie powinni mieć akcjonariusze PGS Software. Od momentu pojawienia się na NewConnect w 2008 r. kurs informatycznej firmy systematycznie rośnie. Do tej pory zyskał prawie 600 proc. W tym samym czasie NCIndex stracił około 40 proc. Wrocławska spółka poprawia przychody i zyski — od dziesięciu jest na plusie. Od trzech lat regularnie wypłaca dywidendę. W wolnym obrocie znajdują się walory o wartości ponad 9 mln zł.

Mała giełda ma lidera

Od kilku miesięcy absolutnym hitem na alternatywnym rynku jest ZWG. Firma produkuje wyroby gumowe i gumowo-metalowe dla przemysłu i górnictwa. Od końca lipca kurs znajduje się w minihossie. Godna uwagi jest także wysoka płynność: przez ostatni miesiąc średnie obroty przekroczyły 600 tys. zł na sesję. To zdecydowanie najlepszy wynik na NewConnect. Szarża byków nie jest pozbawiona podstaw.

W pierwszym półroczu ZWG zarobiło na czysto 1,2 mln zł, 250 proc. więcej niż przed rokiem. W krótkoterminowym trendzie wzrostowym znajdują się także kursy Leśnego Runa oraz Aton-HT. Średnie obroty sesyjne to odpowiednio 360 oraz 110 tys. zł. Przyczyną zwyżek pierwszej z nich były zmiany w akcjonariacie. Znany inwestor Krzysztof Moska przejął niedawno kontrolę nad firmą prowadzącą sieć restauracji. Ma 55 proc. jej akcji i obiecuje, że na tej podstawie zbuduje silną grupę producencko-gastronomiczną z setkami punktów sprzedaży serwującymi polskie jedzenie.

Warto naśladować starszego brata

Standardy na małej giełdzie odstają od tych z głównego parkietu. Mniejsze obroty, zaniedbywanie relacji inwestorskich, częste emisje akcji, kierowane do wybranych inwestorów — to tylko najważniejsze problemy. Na szczęście widać symptomy poprawy. Przykład? Z roku na rok rośnie liczba spółek, które dzielą się zyskiem z akcjonariuszami. W 2012 r. było ich 39 spółek, rok wcześniej 27. W siedmiu przypadkach stopa dywidendy okazała się dwucyfrowa. Przykład płynący z głównego parkietu podpowiada, że warto inwestować w spółki dywidendowe, bo w dłuższym okresie zachowują się lepiej niż reszta.

Drogowskazy od GPW

Inwestor indywidualny zainteresowany NewConnect jest skazany na samodzielną analizę. Prześwietlanie małej giełdy tylko przy użyciu analizy technicznej to zdecydowanie za mało. Specyfika rynku podpowiada, że trzeba spojrzeć na fundamenty. Niestety, próżno szukać materiałów analitycznych przygotowanych przez biura maklerskie. Drobnym ułatwieniem może być inicjatywa warszawskiej giełdy. Operator obrotu dzieli cały rynek na 3 segmenty. NCLead to segment skupiający największe i najbardziej płynne walory.

Z założenia skupia firmy, które są najbliżej przejścia na główny parkiet GPW. W jego skład wchodzi obecnie zaledwie 6 podmiotów (wśród nich Aton-HT) — kiedyś było ich kilkanaście. Kolejny segment to High Liquidity Risk (HLR) — o podwyższonym ryzyku płynności. Największe ryzyko wiąże się natomiast z kupnem walorów zgrupowanych w trzecim segmencie Super High Liquidity Risk (SHLR).