WARSZAWA (Reuters) - W czwartek na warszawskiej giełdzie sesja może rozpocząć się na niewielkim minusie, a w ciągu dnia sytuacja będzie zależała od zachowania rynków europejskich, danych makroekonomicznych z USA, a także kursów akcji dużych spółek w Warszawie.
"Oczekiwałbym uspokojenia, ale patrząc na niekorzystną końcówkę wczorajszej sesji, np. spadki na akcjach PKN mimo dobrych informacji o akwizycji stacji w Niemczech, obawiam się przeniesienia tych spadków na dzisiejszą sesję" - powiedział Jarosław Ołdakowski, makler z CDM Pekao SA.
"Gdy rynki w Europie rosły, u nas były spadki i po tym wszystkim mam obawy czy nie będziemy zsuwać się w dół. Może nie będzie to spadek rzędu 1,0 procent, ale raczej powinniśmy otworzyć się na małym minusie" - stwierdził.
W ciągu dnia zachowanie rynku będzie zależeć też od ewentualnych informacji ze szczytu negocjacyjnego Unii Europejskiej w Kopenhadze, czy danych o sprzedaży detalicznej w USA.
Indeks WIG20 spadł w środę o 1,0 procent i na zamknięciu wyniósł 1.182,2 punktów. Obroty spadły do 163,2 miliona złotych. Cena akcji PKN spadła do 17,9 złotego z 18 złotych we wtorek.
Niektórzy analitycy spodziewają się odbicia akcji TPSA po ostatnich spadkach wywołanych wiadomościami o sprzedaży 5-procentowego pakietu akcji będącego w posiadaniu firm państowych.
Wcześniej akcje TPSA spadały, właśnie z powodu pogłosek, że za pośrednictwem jednego z zagranicznych biur maklerskich Bank Gospodarstwa Krajowego, Bank Gospodarki Żywnościowej oraz Agencja Rozwoju Przemysłu szukają chętnych na akcje firmy. W środę BGŻ potwierdził, że w transakcjach pakietowych akcje TPSA zostały sprzedane.
Zdaniem analityków nabywcami mogą być inwestorzy zagraniczni.
((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))