Na amerykańskich rynkach akcji panowała w środę duża zmienność czemu sprzyjał mniejszy wolumen handlowanych akcji. Inwestorów mogła zachęcać do kupowania wtorkowa przecena, największa od dwóch tygodni. Z drugiej strony zniechęcał do tego strach przed recesją. Ekonomiści JP Morgan Chase uznali możliwość jej pojawienia się w tym roku za „zrozumiałe ryzyko do rozważenia”. O sceptycznej ocenie możliwości jej uniknięcia mówiła także główna ekonomistka Banku Światowego. Z kolei szef Fed podczas forum zorganizowanego przez EBC przekonywał, że gospodarka USA jest mocna, wytrzyma zacieśnianie polityki monetarnej, a bank centralny wie jak zapobiec jej recesji. Obligacje drożały, umacniał się dolar.

60 proc. spółek z S&P500 kończyło sesję spadkiem kursu. Z 11 głównych segmentów indeksu popyt przeważał w 6. Największym cieszyły się akcje spółek względnie lepiej radzących sobie w okresie gorszej koniunktury: dóbr codziennego użytku (0,5 proc.) i ochrony zdrowia (0,9 proc.). Najsłabsze były segmenty materiałowy (-0,7 proc.), nieruchomości (-0,8 proc.) i energii (-3,4 proc.).
Wzrosły kursy 16 z 30 blue chipów ze Średniej Przemysłowej Dow Jones. Najmocniej drożał gigant rynku fast food McDonald’s (2,0 proc.), a największy spadek kursu notowały akcje Caterpillar (-2,1 proc.), producenta ciężkiego sprzętu budowlanego.
Staniało 60 proc. spółek z Nasdaq Composite. Dużo technologicznych blue chipów przecenionych mocno dzień wcześniej odrobiło w środę część strat. Tak stało się w przypadku Meta Platforms (2,0 proc.) i Amazon.com (1,4 proc.), najmocniej drożejących spółek z grupy FAANG, których kursy spadły we wtorek o ponad 5 proc.
