Na rynku trwa korekta po bolesnych spadkach

Sebastian Gawłowski
opublikowano: 2003-11-25 00:00

Poniedziałkowa sesja zakończyła się wzrostami. Nie ma jednak podstaw do większego optymizmu. Chociaż rynek akcji jest w trakcie korekty bolesnych spadków z ubiegłego tygodnia, wyraźnie brakuje chęci do większego kupna.

Indeks WIG20 nadal znajduje się poniżej oporu 1480 pkt. Dopóki nie sforsuje w przekonującym stylu tej bariery, listopadowe spadki będą prawdopodobnie nadal kontynuowane.

Sesja rozpoczęła się zwyżkami dzięki mocnemu odbiciu na giełdach zachodnioeuropejskich. Jednak dobra atmosfera na rynkach Eurolandu nie wystarczyła, aby zachęcić inwestorów do kupowania przecenionych walorów. Bez znaczenia dla handlujących były też poranne dane makro (sprzedaż detaliczna i poziom bezrobocia) świadczące, że rodzima gospodarka ruszyła z miejsca. Rynek w trakcie sesji pogrążył się w marazmie i stało się jasne, że nie ma szans na większe zwyżki. Rozczarowanie doprowadziło do osuwania indeksu i zejścia na minusy. Gracze rozpraszali wszechogarniającą nudę tzw. koszykami, czyli transakcjami akcjami spółek z indeksu WIG20 zarówno po stronie kupna, jak i sprzedaży.

Przy niewielkiej zmienności, jak miało to miejsce chociażby wczoraj, powodują one bardzo przypadkowe zmiany wartości indeksu WIG20. W końcówce nadzieje na utrzymanie korekty ubiegłotygodniowych spadków przedłużył indeks BUX i bardzo dobre otwarcie za oceanem. Inwestorzy nad Wisłą często zerkają na notowania węgierskiego wskaźnika. Jednak podobnie jak na WIG20 trudno znaleźć także w tym przypadku optymistyczne sygnały w dłuższym terminie.

Wśród największych spółek stabilne plusy podczas handlu utrzymywały Świecie, Dębica, Millennium, Computerland i Comarch. Nieźle radziła sobie Agora, która ma już za sobą obawy o wynik konkurencji z „Faktem”. Do kupna tych akcji zniechęcają jednak prognozy słabych wyników. Dopiero w końcówce ruszyły mocno do góry ceny Pekao i Telekomunikacja Polska. W ostatnim czasie właściciela zmieniły spore pakiety akcji tych spółek. Walory Pekao sprzedawał EBOR, natomiast papierów Telekomunikacji Polskiej pozbywał się Skarb Państwa. Posiadacze akcji tych spó- łek mogą czuć się w miarę bezpieczni. Tuż poniżej poziomów z tych transakcji, czyli odpowiednio 103 zł i 13,5 zł ustawiony jest ogromny popyt. O wiele słabiej pokazały się PKN i KGHM. Wysokie otwarcie na miedziowych akcjach zostało wykorzystane do pozbywania się tych walorów.

Akcje nowosądeckiego Optimusa poszybowały w górę po decyzji Naczelnego Sądu Administracyjnego, uznającego że spółka nie wyłudziła podatku VAT. Spółka powinna otrzymać zwrot podatku (około 17 mln zł). Po podaniu tej wiadomości giełda zawiesiła czasowo notowania akcji dystrybutora pecetów. Wśród mniejszych firm mocne były również Kopex i Stalexport, które pozyskały nowe, znaczące kontrakty. Na wyróżnienie zasługują również plusy na kursach walorów Rolimpexu i Szeptela.

Na szerokim rynku spore wzrosty notowały m.in. Będzin i Boryszew. Aktywny handel obydwoma papierami miał miejsce jedynie w pierwszej godzinie notowań, co sugeruje umówioną wymianę pakietów. Za to skala zwyżki utrzymała się do końca. Elektrociepłownia zapowiadała niedawno utrzymanie wyników z poprzedniego roku.

Zwyżka Boryszewa jest napędzana informacjami o radykalnych porządkach w grupie. Głosami Boryszewa ostatnie WZA Oławy wycofało tę spółkę z publicznego obrotu. W efekcie porządkowania grupy spółka przejmie od swoich podmiotów zależnych własne akcje stanowiące około 50 proc. kapitału. Wskaźnik cena/zysk producenta Boryga kształtuje się powyżej 45 i jest jednym z większych na rynku. To raczej zniechęca do dalszego kupna tych akcji.