Na śmieciówkach pod parasolem związku

Iwona JackowskaIwona Jackowska
opublikowano: 2016-06-06 22:00

Skończy się swoboda umów, gdy samozatrudnieni będą jednocześnie działaczami związków zawodowych. Pracodawcy są przeciw

1Pracodawcom nie podobają się plany resortu pracy, dotyczące zmian w ustawie o związkach zawodowych. Nie mają zastrzeżeń, by mogły je tworzyć i wstępować do nich osoby zarobkujące na podstawie umów cywilnoprawnych czy na tzw. samozatrudnieniu, ale są przeciwni pełnemu zrównaniu ich praw z przysługującymi związkowcom pracownikom. Stanowcze „nie” w tej sprawie wyrazili we wspólnym stanowisku Pracodawcy RP, Konfederacja Lewiatan, Business Centre Club (BCC) i Związek Rzemiosła Polskiego (ZRP). W ten sposób strona pracodawców Rady Dialogu Społecznego jednym głosem zareagowała na przesłany do konsultacji projekt nowelizacji ustawy o związkach zawodowych, przygotowany w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej MRPiPS), która miałaby wejść w życie w I kwartale 2017 r. Organizacje pracodawców podnoszą, że wykracza ona poza zagadnienia, które miała unormować.

iStock

Ani pracownik, ani pracodawca

Projektowana nowelizacja miała stanowić wykonanie wyroku Trybunału Konstytucyjnego (TK) z 2 czerwca 2015 r., dotyczącego rozszerzenia prawa koalicji na osoby samozatrudnione i pracujące na umowach cywilnoprawnych. Projekt uwzględnia orzeczenie TK, a wszystkich uprawnionych do tworzenia związków zawodowych nazywa osobami wykonującymi pracę zarobkową, obejmując tą definicją także pracownika, który jako wyraz w ogóle znika z tej ustawy. Nie ma tam również pojęcia pracodawcy, zastąpiono je określeniem o szerszym znaczeniu — jako „podmiot zatrudniający”. — Ten projekt to rewolucja w prawie pracy — ocenia Katarzyna Gospodarowicz, radca prawny w Kancelarii Prawnej Schampera, Dubis, Zając. Zgodnie z projektowaną definicją, za osobę wykonującą pracę zarobkową ma być uznany pracownik w rozumieniu Kodeksu pracy oraz osoba świadcząca osobiście pracę za wynagrodzeniem na rzecz podmiotu zatrudniającego nieprzerwanie przez co najmniej 6 miesięcy na innej podstawie niż stosunek pracy, niezatrudniająca do tej pracy innych osób, niezależnie od podstawy zatrudnienia.

— Każdy zatem zleceniobiorca, niezależnie czy będzie radcą prawnym, księgową czy wykonującym inne czynności, będzie uprawiony do skorzystania z dobrodziejstw ustawy o związkach zawodowych — stwierdza Katarzyna Gospodarowicz. Wśród nich jest szczególna ochrona przed zakończeniem współpracy, na wzór obowiązującej obecnie wobec etatowych pracowników. To zakaz wypowiadania i rozwiązywania stosunku prawnego z członkiem zarządu zakładowej organizacji związkowej lub z inną osobą wykonującą pracę zarobkową, należącą do organizacji, upoważnioną do jej reprezentowania, jeżeli zarząd na to się nie zgodzi. „Przyznanie tym osobom ochrony przed zwolnieniem jest w naszej ocenie zbyt daleko idące” — czytamy we wspólnym stanowisku organizacji pracodawców.

— Funkcyjni działacze związkowi staną się nietykalni, bo bez zgody związku nie będzie można im wypowiedzieć ani rozwiązać z nimi współpracy. W grę nie będzie wchodziła również jednostronna zmiana warunków pracy czy wynagrodzenia na ich niekorzyść. W takiej sytuacji, wbrew pierwotnej intencji stron umowy, stosunek je łączący może przekształcić się w nierozwiązywalny — prognozuje radca. Katarzyna Gospodarowicz zwraca uwagę, że stosunek cywilnoprawny powinien rządzić się zasadą swobody umów, wynikającą z art. 353[1] Kodeksu cywilnego. Według niej, projektowane regulacje skutecznie ograniczają przedsiębiorcom taką swobodę. Zwraca też uwagę na sankcje, które grożą za naruszenie wspomnianego zakazu. Przedsiębiorca będzie musiał wypłacić rekompensatę równą 3-miesięcznemu wynagrodzeniu. — Niewątpliwie projektodawca wprowadza nieznaną w prawie zasadę domniemania istnienia stosunku pracy we wszystkich formach zatrudnienia cywilnoprawnego. Zasadę oderwaną od tego, czy faktycznie w danym przypadku są przesłanki do uznania go za stosunek pracy, bo np. bez badania, czy rzeczywiście istnieje podporządkowanie pracownicze — podkreśla Katarzyna Gospodarowicz. Jej zdaniem, nowelizacja nie poprawi sytuacji osób, które powinny pracować na umowie o pracę, a wykonują ją na podstawie zlecenia. Przewiduje, że przedsiębiorcy będą bardziej zważali na to, aby dana osoba nie pracowała w ten sposób nieprzerwanie przez 6 miesięcy. Wystarczy dzień przerwy, aby okres wyczekiwania na objęcie przepisami ustawy mógł zacząć bieg od nowa.

Nieprzerwanie — co to znaczy

Marta Nowak, radca prawny w Kancelarii Radców Prawnych Kawczyński Korytkowska Partyka, zauważa, że definicja zawierająca wymóg nieprzerwanego świadczenia pracy jest szeroka, nieprecyzyjna i rodzi sporo praktycznych wątpliwości.

Jak to jest w innych krajach

Czechy Związki zawodowe reprezentują wszystkich pracowników, w tym osoby zatrudnione nienależące do związków. Mogą one zrzeszać osoby niepozostające w stosunku pracy — bezrobotnych, emerytów, pracownice na urlopie macierzyńskim, osoby samozatrudnione pracujące na własny rachunek. Te ostatnie mają status przedsiębiorców i nie obejmuje ich tamtejszy kodeks pracy. Osoby zatrudnione na umowach cywilnoprawnych posiadają status pracowników z większością takich samych jak oni praw i obowiązków.

Hiszpania Osoby samozatrudnione mają prawo zrzeszać się w formie związku zawodowego (ale nie do tworzenia) lub stowarzyszenia przedsiębiorców, według własnego wyboru.

Holandia Samozatrudnieni mogą należeć do związków zawodowych, jeżeli statut organizacji związkowej daje taką możliwość.

Niemcy Osoby pracujące na własny rachunek mogą zawierać układy zbiorowe pracy. Pod warunkiem że spełniają wymagania do przyznania im statusu podobnego do pracowników — czyli gdy nie więcej niż 50 proc. dochodów (30 proc. w sektorze mediów) osiągają oni na podstawie umów z jednym klientem lub pracodawcą.

Jak to jest w innych krajach

Czechy Związki zawodowe reprezentują wszystkich pracowników, w tym osoby zatrudnione nienależące do związków. Mogą one zrzeszać osoby niepozostające w stosunku pracy — bezrobotnych, emerytów, pracownice na urlopie macierzyńskim, osoby samozatrudnione pracujące na własny rachunek. Te ostatnie mają status przedsiębiorców i nie obejmuje ich tamtejszy kodeks pracy. Osoby zatrudnione na umowach cywilnoprawnych posiadają status pracowników z większością takich samych jak oni praw i obowiązków.

Hiszpania Osoby samozatrudnione mają prawo zrzeszać się w formie związku zawodowego (ale nie do tworzenia) lub stowarzyszenia przedsiębiorców, według własnego wyboru.

Holandia Samozatrudnieni mogą należeć do związków zawodowych, jeżeli statut organizacji związkowej daje taką możliwość.

Niemcy Osoby pracujące na własny rachunek mogą zawierać układy zbiorowe pracy. Pod warunkiem że spełniają wymagania do przyznania im statusu podobnego do pracowników — czyli gdy nie więcej niż 50 proc. dochodów (30 proc. w sektorze mediów) osiągają oni na podstawie umów z jednym klientem lub pracodawcą.

— Co oznacza wykonywanie pracy nieprzerwanie? Czy sprzątaczka, która przychodzi co drugi dzień do biura na 8 godzin, pracuje nieprzerwanie? Chyba tak. A jeśli firma zleci transport towarów osobie prowadzącej jednoosobową działalność, raz w tygodniu albo raz w miesiącu, to po 6 miesiącach uzyska ona status osoby wykonującej pracę zarobkową? Chyba też tak — zastanawia się radca. W konsekwencji, jeśli zakładowy związek obejmie tę osobę ochroną przed rozwiązaniem umowy, to przedsiębiorca nie będzie mógł zakończyć współpracy, nawet gdy transport przestanie być mu potrzebny.

— Należałoby wprowadzić dodatkowe ograniczenia, aby ochroną nie były objęte osoby świadczące pracę incydentalnie — uważa Marta Nowak. Mniej wątpliwości ma co do płatnego oddelegowania na okres kadencji w związkowym zarządzie, przewidzianego w projekcie dla związkowców na umowach cywilnoprawnych i samozatrudnionych. Przysługiwałoby im odpłatne zwolnienie z obowiązku świadczenia pracy, o ile jej charakter na to pozwala, szczególnie gdy jej wykonanie nie zależy od osobistych przymiotów danej osoby. Pracodawcy nie popierają tego pomysłu. — Przepis wydaje się logiczny, precyzyjny i nie powinien wzbudzać większych kontrowersji niż płatne oddelegowanie pracowników. Ponadto wynagrodzenie będzie przysługiwało wtedy, gdy jego wypłata nie będzie uzależniona od efektów pracy, tj. w przypadku umów bardzo podobnych do umów o pracę. Klasyczne umowy o dzieło, gdzie wykonawca dostaje wynagrodzenie po jego oddaniu, nie będą nim objęte — wyjaśnia radca z kancelarii Kawczyński Korytkowska Partyka.

Gabinety dla związkowców

Zgadza się ona jednak z innym sprzeciwem przedsiębiorców, dotyczącym finansowania

działalności związkowej. Według projektu podmiot zatrudniający, podobnie jak obecnie pracodawca, miałby udostępniać każdej organizacji zakładowej pomieszczenia na terenie firmy oraz urządzenia techniczne. Potrącałby też składki z wynagrodzeń.

— Jeśli nie będzie wykonywać tych zadań, narazi się na odpowiedzialność karną. Obowiązki, które obecnie stanowią duże obciążenie dla pracodawców, zostaną rozszerzone. To zwiększy już i tak niemałe koszty pracy. Pracodawcy od lat zwracali uwagę, że w Unii Europejskiej są kraje, które nie mają obowiązku współfinansowania działalności związkowej. Ponieważ w związku z orzeczeniem TK trzeba było prawa pracowników rozszerzyć na osoby zatrudnione na innej podstawie, to może należałoby poważnie rozważyć postulaty pracodawców — przyznaje Marta Nowak. Pracodawcy w ogóle są przeciwni wprowadzenia do ustawy związkowej tzw. podmiotu zatrudniającego. Zwracają uwagę, że konstytucja daje prawo do rokowań wyłącznie pracodawcom.

— Korzystna dla pracodawców jest natomiast propozycja ustalania liczby członków zrzeszonych w związku przez uwzględnianie osoby należącej do kilku organizacji jako członka tylko jednej z nich. Pozytywne jest też podwyższenie kryteriów reprezentatywności ponadzakładowej i zakładowej, odpowiednio z 10 proc. do 15 proc. oraz z 7 proc. do 10 proc., co stanowi oczywistą konsekwencję rozszerzenia prawa koalicji związkowej — ocenia Jakub Kozak, aplikant radcowski w kancelarii Głowacki i Wspólnicy. Te propozycje znalazły poparcie przedsiębiorców. Zgadzają się, że dialog z pracodawcą powinny prowadzić najliczniejsze i najbardziej odpowiedzialne organizacje.

1 mln Mniej więcej tyle osób w 2014 r. wykonywało działalność osobiście, w tym na umowach o dzieło i zleceniach — podaje MRPiPS na podstawie danych z rocznych zeznań podatkowych.

182 tys. Zgodnie z danymi BAEL, tyle osób w 2014 r. pracowało na zasadzie samozatrudnienia, czyli świadczyli usługi wyłącznie lub głównie dla jednego klienta.

1 mln Mniej więcej tyle osób w 2014 r. wykonywało działalność osobiście, w tym na umowach o dzieło i zleceniach — podaje MRPiPS na podstawie danych z rocznych zeznań podatkowych.

182 tys. Zgodnie z danymi BAEL, tyle osób w 2014 r. pracowało na zasadzie samozatrudnienia, czyli świadczyli usługi wyłącznie lub głównie dla jednego klienta.