Na światowych parkietach dominuje strona podażowa
Giełdy azjatyckie zakończyły sesje spadkami. W Tokio taniały akcje spółek, których wyniki zależą od koniunktury na rynku amerykańskim . To wynik obaw o drastyczny spadek wydatków konsumpcyjnych w USA. Inwestorzy sprzedawali akcje po opublikowaniu spadku nadwyżki handlowej w sierpniu aż o 47 proc.
— Spadek dynamiki eksportu będzie utrzymywał się w najbliższych miesiącach — mówi Yasuaki Kudamatsu, główny ekonomista Tsubasa Research Institute.
Nikkei 225 stracił 1,5 proc., i od najniższego poziomu od 17 lat dzieli go jedynie 3 proc. Kurs Toyoty spadł o 6,4 proc. Koncern generuje 70 proc. zysków z obecności w USA. Potaniały walory Hondy oraz udziały Sony, który 25 proc. sprzedaży realizuje w USA.
— Jedyną nadzieją dla giełdy będą działania w celu zmniejszenia poziomu złych kredytów w portfelach banków, co może skłaniać do spekulacyjnego kupna ich akcji — mówi Yuji Nakamura, strateg Shinko Investment Trust Management.
Największy bank na świecie pod względem aktywów Mizuho Holdings zyskał 4,21 proc.
Próby przejęcia kontroli przez popyt na rynkach europejskich póki co nie przynoszą rezultatów. Indeksy głównych parkietów nadal utrzymują się w silnym trendzie spadkowym i pogłębiają 3-letnie minima. Inwestorzy w obliczu rozpoczęcia konfliktu zbrojnego sprzedają akcje spółek z niemal wszystkich branż. W Londynie kolejny już dzień trwa wyprzedaż akcji British Airways, który potwierdził wprowadzenie działań restrukturyzacyjnych poprzez m.in. zwolnienie 7 tys. pracowników. Tracą także wyceny innych europejskich linii lotniczych, w tym Lufthansy, która zapowiedziała ograniczenie inwestycji, aby uniknąć straty operacyjnej.
Słabo zaprezentowali się producenci samochodów oraz koncerny naftowe. Gracze sprzedawali akcje Daimler Chrysler, któremu agencja Moody’s zmieniła perspektywę ratingu ze stabilnej na negatywną. Spadek indeksu DAX byłby większy, jednak sytuację ratował SAP. Największy producent oprogramowania w Europie utrzymał tegoroczne prognozy wyników finansowych. Tracił sektor ubezpieczeniowy. Kurs Munich Re spadł po ostrzeżeniu, że z powodu zamachów w USA poziom odszkodowań może wzrosnąć do 2 mld EUR.
Wall Street ponownie rozpoczęła handel spadkami głównych indeksów. Przyczyny ucieczki inwestorów z rynku są powszechnie znane: obawy o gospodarkę oraz perspektywa konfliktu militarnego w odpowiedzi na ataki terrorystyczne. Nasdaq zniżkował na otwarciu 2 proc., natomiast DJ stracił 1 proc.