Na amerykańskich rynkach akcji dalszy ciąg wzrostów. Nastroje poprawiły zarówno dobre dane makro z Chin: dwucyfrowo rosnąca produkcja i sprzedaż detaliczna, jak i doniesienia o szansie na dyplomatyczne rozwiązanie sprawy interwencji międzynarodowej w Syrii. Spadał popyt na „bezpieczne” aktywa: złoto i obligacje skarbowe USA. Taniała ropa i dolar. Wydarzeniem dnia była prezentacja przez Apple dwóch nowych modeli iPhone’a. Akcje spółki taniały, bo inwestorzy „sprzedawali fakty”. Przez poprzedzający wydarzenie miesiąc kurs spółki wzrósł o ok. 10 proc.
Na zamknięciu rosła wartość indeksów wszystkich 10 głównych segmentów S&P500. Najmocniej drożały spółki przemysłowe (1,4 proc.), finansowe (1,2 proc.) i świadczące usługi telekomunikacyjne (1,1 proc.). Najsłabiej wyglądały na tle rynku spółki ochrony zdrowia i IT (po ok. 0,6 proc.) oraz dostawcy dóbr codziennego użytku i spółki z segmentu energii (po mniej niż 0,1 proc.). Na zamknięciu drożało prawie 80 proc. spółek z S&P500. Spośród 30 blue chipów ze średniej Dow Jones zdrożały 24. Najmocniej rosły kursy Walt Disney Co., Microsoftu i General Electric. W grupie najmocniej przecenionych znalazły się Hewlett-Packard i Alcoa, które niedługo mają wyjść z indeksu blue chipów. Bank of America, którego także to czeka, był w górze tabeli z wyraźnym wzrostem kursu. Akcje Visy, Nike i Goldman Sachs, które wejdą do średniej Dow Jones, drożały mocniej niż rynek.